| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Poprzednie tematy > Problemy z dojazdem do pracy - usprawiedliwianie spóźnień

Problemy z dojazdem do pracy - usprawiedliwianie spóźnień

Jeśli pracownik nie może dojechać do pracy z powodu utrudnień na drodze spowodowanych przez intensywne opady śniegu, wówczas powinien jak najszybciej poinformować pracodawcę o przyczynie spóźnienia. Jeżeli nie będzie to możliwe, np. z braku telefonu komórkowego, wtedy powinien usprawiedliwić swoje spóźnienie po przybyciu do pracy.

PRZYKŁAD

Pracownik spóźnił się do pracy kilka godzin. Przedstawił pracodawcy zaświadczenie podpisane przez dyrektora firmy przewozowej, że opóźnienie wynikało z awarii autobusu. Jednakże znajoma kadrowej pracująca w innej firmie, ale dojeżdżająca do pracy z tej samej miejscowości poinformowała ją, że żadnej awarii autobusu w tym dniu nie było. Oświadczyła także, że dyrektor, który wystawił zaświadczenie, jest krewnym pracownika. Zaświadczenie nie było zgodne z prawdą. Pracodawca potwierdził to w firmie przewozowej i ukarał pracownika naganą.

Odpracowanie spóźnienia

Uznanie nieobecności za usprawiedliwioną nie oznacza automatycznie, że pracodawca musi wypłacić pracownikowi za jej czas wynagrodzenie.

Płaca za czas usprawiedliwionej nieobecności w pracy przysługuje mu jedynie wówczas, gdy przepisy tak stanowią (np. za okres choroby, za przestój). Z żadnego przepisu nie wynika, że usprawiedliwione spóźnienie jest wynagradzane.

W praktyce kilku czy kilkunastominutowe spóźnienia zalicza się do czasu pracy albo pracownik zostaje odpowiednio dłużej po godzinach w pracy. Natomiast w przypadku kilkugodzinnych spóźnień pracodawcy często domagają się od pracowników ich odpracowania.

Komu nie można zlecać godzin nadliczbowych >>

Odpracowanie spóźnienia traktuje się tak samo jak odpracowanie prywatnego wyjścia z pracy, czyli pracownik wykonuje swoje obowiązki odpowiednio dłużej. W związku z tym powstaje pytanie, czy w razie przekroczenia normy dobowej czasu pracy (co ma miejsce przy odpracowywaniu spóźnienia przez pracownika pełnoetatowego) nie dochodzi do pracy nadliczbowej.

Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że w razie dodatkowej pracy wykonywanej dobrowolnie (a ma to miejsce przy odpracowywaniu) praca dodatkowa nie jest pracą nadliczbową (np. wyrok SN z 31 maja 2001 r., sygn. akt I PKN 448/00, OSNAPiUS 2003/7/177).

Jednak w ocenie Głównego Inspektoratu Pracy (GPP-459-4560-80-1/10/PE/RP), odpracowywanie stanowi pracę w godzinach nadliczbowych. Taka interpretacja jest niekorzystna dla pracodawcy. Oznacza ona bowiem, że odpracowane godziny należy rekompensować jak zwykłe nadgodziny – przekreśla zatem sens odpracowania.

Podstawa prawna:

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Magdalena Pancewicz

Ekspert podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »