| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Zbiorowe prawo pracy > Związki zawodowe > Wyrok SN z dnia 17 lutego 2005 r. sygn. II PK 217/04

Wyrok SN z dnia 17 lutego 2005 r. sygn. II PK 217/04

Stwierdzenie legalności strajku w postanowieniu sądu rejonowego, utrzymującym w mocy postanowienie prokuratora o umorzeniu postępowania o czyn z art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o rozwiązywaniu sporów zbiorowych (Dz.U. Nr 55, poz. 236 ze zm.) nie wiąże sądu pracy w sprawie o przywrócenie do pracy w związku z rozwiązaniem umowy o pracę

Powyższe uwagi czynią zbędnym rozważanie dalszych kwestii, w tym posłużenia się przez Sąd drugiej instancji, trafnym skądinąd, choć zbyt ogólnym stwierdzeniem, że nawet gdyby strajk został zorganizowany niezgodnie z przepisami ustawy, to sam w nim udział nie wystarczyłby do zastosowania wobec powodów sankcji z art. 52 § 1 pkt 1 k.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1992 r., I PRN 11/92, Przegląd Sądowy 1993 nr 1, s. 78 oraz uzasadnienie wyroku z dnia 27 listopada 1997 r., I PKN 393/97, OSNAPiUS 1998 nr 17, poz. 511 z glosą B. Cudowskiego, OSP 1999 nr 3, s. 118). Gdyby strajk był nielegalny - czego przecież Sąd drugiej instancji nie stwierdził - to bez ustaleń faktycznych dotyczących roli lub funkcji każdego z powodów w strajku nie mógł ocenić, czy ich zachowanie było równocześnie „ciężkim” naruszeniem podstawowych powinności pracowniczych, a więc zawinionym umyślnie, czy też rażąco niedbałym. Nie było możliwe ani stwierdzenie, ani wykluczenie ich zawinienia.

Sąd, przykładając jednakową miarę do zachowań obydwu powodów, na wypadek gdyby -jak twierdziła strona pozwana - strajk był nielegalny, uchylił się od stwierdzenia zakresu ich odpowiedzialności za udział w strajku, innej organizatorów strajku, a innej zwykłych jego uczestników. Zawinienie w naruszeniu obowiązków pracowniczych przez szeregowych pracowników wymaga przede wszystkim świadomości udziału w nielegalnym strajku. Ich udział nabiera cech ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych jedynie wtedy, gdy obejmowali świadomością bezprawność swego postępowania i pomimo otrzymywanych ostrzeżeń i wezwań do zaniechania dalszego udziału w strajku, kontynuowali go. W uzasadnieniu wyroku nie znalazło się odniesienie do wiedzy powoda Tomasza G., powstrzymującego się od pracy aż do rozwiązania z nim umowy o pracę, o stanowisku zarządu wyrażonym w piśmie skierowanym do „strajkujących pracowników” w dniu 9 lipca 2001 r., traktującego strajk jako nielegalny i przychylającego się do tej oceny stanowisku mediatorów ze Starostwa Powiatowego w J. i Departamentu Dialogu Społecznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

O ile nie budzi wątpliwości, że udział w nielegalnym strajku może nie uzyskać kwalifikacji ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jeżeli pracownicy przystąpili do strajku w subiektywnym przekonaniu o jego legalności, o tyle inaczej należy ocenić odpowiedzialność powoda Romualda D. - organizatora i kierującego strajkiem. Sąd drugiej instancji nie rozważył, że - zgodnie z art. 20 ustawy - związek zawodowy ma prawo ogłoszenia i prowadzenia strajku tylko za zgodą większości głosujących pracowników, a wykroczenie poza te ramy spotyka się z sankcją z art. 26 ust. 2 ustawy. Prawo do strajku jest bowiem prawem pracowników, a nie związku i związek zawodowy nie może zorganizować strajku bez decyzji uprawnionych. Wobec tego nie ustalił, czy Romuald D. inicjował uchwałę o proklamowaniu strajku przez Komisję Zakładową NSZZ „Solidarność”, a jeżeli tak, to czy obejmował swym zamiarem podjęcie tej akcji bez uzyskania wyników referendum, co równało się wywołaniu i woli kontynuowania strajku dzikiego. W tym miejscu unaocznia się szczególnie istotny brak ustaleń w zakresie czasu przeprowadzenia referendum strajkowego, jak też przebiegu rozmów mediatorów ze strajkującymi i treści pism kierowanych przez nich do tego powoda jako Przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy Kopalni.

W każdym wypadku ustalenia zawinienia organizatora strajku w tym przedmiocie, Sąd meriti powinien był co najmniej uczynić użytek z art. 4771 § 2 k.p.c. i ocenić, czy domaganie się przez kierującego strajkiem działacza związkowego przywrócenia do pracy po zwolnieniu w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej, a więc z pogwałceniem art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (Dz.U. Nr 55, poz. 234 ze zm.), nie pozostaje w kolizji z zasadami współżycia społecznego (art. 8 k.p.).

Z wyżej podanych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.

Źródło:

Orzeczenia Sądu Najwyższego - Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych
Gazeta Samorządu i Administracji598.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

SKŁADKI ZUS

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Diana Malinowska

Konsultant w Instytucie Rozwoju Biznesu

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »