| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Inne formy zatrudnienia > Umowy cywilnoprawne > Kiedy umowa cywilnoprawna może być uznana za umowę o pracę

Kiedy umowa cywilnoprawna może być uznana za umowę o pracę

W ostatnim czasie szczególnie widoczna jest tendencja do zatrudniania pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych. Jeżeli nieprawidłowo zastępują one umowy o pracę, mogą być zakwestionowane przed sądem pracy. Ustalenie, czy w danym przypadku jest to umowa o pracę czy umowa cywilna, stwarza nadal wiele problemów. Potwierdza to orzecznictwo Sądu Najwyższego.

Nie można z góry przyjmować, że strony chciały zawrzeć umowę o innej treści niż zawarły.

Potwierdza to orzecznictwo. W wyroku z 10 października 2003 r. (I PK 466/02, Pr. Pracy 2004/3/35.) Sąd Najwyższy stwierdził, że nadana umowie określona treść nie przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego, ale nie można zakładać, że strony, mające pełną zdolność do czynności prawnych, miały zamiar zawrzeć umowę o innej treści (umowę o pracę), niż tę, którą zawarły.

Stan faktyczny

W powyższej sprawie powodowie Teresa i Jacek W. zawarli z pozwaną firmą „umowy kontraktowe”, przyjmując na siebie obowiązek świadczenia usług zaopatrzenia ortopedycznego w salonie ortopedycznym. W umowach stwierdzono, że Teresa i Jacek W. nie są pracownikami spółki, a obowiązki świadczenia usług zaopatrzenia ortopedycznego i związanej z tym działalności handlowej na rzecz pacjentów przyjmują na siebie jako zleceniobiorcy. Powodowie zajmowali się nie tylko sprzedażą w imieniu pozwanej firmy, ale zobowiązali się do pozyskiwania kontrahentów i wykazywania aktywności na rynku. Nie ponosili oni kosztów związanych z funkcjonowaniem salonu. W treści umowy zawarto postanowienia dotyczące odpowiedzialności majątkowej powodów. Podlegali oni kontroli przeprowadzanej przez pozwanego i inne osoby. Mieli zagwarantowane prawo od urlopu wypoczynkowego na zasadach ustalonych w Kodeksie pracy. Umowa została zawarta na czas określony z możliwością jej rozwiązania za 2-tygodniowym wypowiedzeniem. Oprócz wynagrodzenia otrzymywali prowizję w wysokości 3% od miesięcznego dochodu przekraczającego 30 000 zł. Początkowo wypłata była dokonywana do 5. dnia każdego miesiąca. Następnie sposób wypłaty uległ zmianie w ten sposób, że powodowie sami dokonywali potrąceń z utargu. Powódka Teresa W. była kierownikiem sklepu, sporządzała utargi dzienne, z tym że zamówienia na rzecz firmy musiała konsultować z dyrektorem, który sprawował też kontrolę nad sklepem i świadczył pomoc merytoryczną i marketingową. Salon ortopedyczny był czynny codziennie, z wyjątkiem dni ustawowo wolnych od pracy. Teresa W. równocześnie była zatrudniona w pełnym wymiarze czasu w szpitalu wojskowym. Jacek W. był emerytem wojskowym. Powodowie nie prowadzili ewidencji czasu pracy i nie podpisywali listy obecności.

Orzeczenia sądów

Sąd rejonowy ustalił, że Teresę i Jacka W. łączył z pozwaną firmą stosunek pracy. W jego ocenie umowa łącząca strony nosiła typowe cechy umowy o pracę. Powodowie byli przy świadczeniu pracy podporządkowani pozwanemu. Pracę wykonywali osobiście, stale, otrzymywali za nią wynagrodzenie niezależne od wyników sprzedaży, a ryzyko prowadzonej działalności obciążało pozwanego.

Sąd okręgowy, po uwzględnieniu apelacji pozwanej firmy, zmienił wyrok sądu I instancji i oddalił powództwo. Uznał, że takie elementy, jak osobiste świadczenie pracy i prawo do wynagrodzenia są również charakterystyczne dla umów cywilnoprawnych. W tej sytuacji należy rozważyć, które z cech stosunku prawnego mają charakter przeważający, uwzględnić wolę i zamiar stron zawierających umowę. Analiza treści „umów kontraktowych” pozwala uznać, że były to umowy odpowiadające ich nazwie, a zawarte w nich postanowienia są bliższe umowie cywilnej niż umowie o pracę.

Powodowie mieli świadomość, że umowy, jakie zawarli, nie są umowami o pracę. Są to osoby z wyższym wykształceniem, długoletni pracownicy, świadomi różnic między umową o pracę a umową cywilnoprawną. W oświadczeniach podatkowych określali swoje dochody jako pochodzące „z innych źródeł”, a nie z umowy o pracę.

Sąd Najwyższy kasację powodów od tego wyroku oddalił, wskazując, że o charakterze łączącego strony stosunku prawnego decyduje przede wszystkim treść umowy, a następnie sposób jej wykonania. Jeżeli sposób wykonania umowy zgodny jest z jej treścią (zarówno w sferze faktów, jak i wykładni oświadczeń woli), to jest ona decydująca. W takiej sytuacji należy przypisać szczególne znaczenie swobodnie wyrażanej woli stron, celowi, który zamierzały osiągnąć, a także nazwie umowy.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

UMOWY ZLECENIA 2017

reklama

Ostatnio na forum

Eksperci portalu infor.pl

Adam Misiński

Biegły rewident

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »