| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Inne formy zatrudnienia > Cudzoziemcy > Zatrudnianie pracowników ze Wschodu w okresie wakacyjnym

Zatrudnianie pracowników ze Wschodu w okresie wakacyjnym

Zatrudnianie pracowników ze Wschodu w okresie wakacyjnym jest coraz częściej praktykowane przez polskich pracodawców. Ukraińcy, Gruzini, Mołdawianie czy Wietnamczycy są skłonni wykonywać pracę za znacznie niższe wynagrodzenie niż Polacy.

Lato – sezon na pracownika ze Wschodu

Mniej niż 10 złotych za godzinę – to stawka, za jaką gotowi są pracować w naszym kraju Ukraińcy, Gruzini, Mołdawianie czy Wietnamczycy. To znacznie mniej niż wynagrodzenie, które jest satysfakcjonujące dla Polaków, zwłaszcza jeśli praca, którą trzeba wykonać, jest ciężka i mało atrakcyjna. Dlatego przybysze ze Wschodu szczególnie w sezonie letnim, kiedy to przyjeżdża ich do Polski więcej, okazują się doskonałym rozwiązaniem i odpowiedzią na potrzeby rodzimych pracodawców. Jak wpływa to na naszą gospodarkę?  

Wolimy za granicą 

Wciąż wielu Polaków wyjeżdża za pracą do Anglii, Niemiec czy Holandii, w konsekwencji czego w naszym kraju brakuje chętnych do wykonywania prostych, gorzej płatnych zajęć. Najmniejszym zainteresowaniem cieszą się te sezonowe i uznawane przez większość z nas za nieciekawe i ciężkie. – Pracodawcy przyznają, że zapotrzebowanie na pracowników nadal rośnie, a niestety zwłaszcza w okresie letnim brakuje chętnych do wykonywania niektórych zadań. Największym problemem jest to przede wszystkim w regionach, gdzie stopa bezrobocia jest najniższa, na przykład w Poznaniu, gdzie wynosi ona około 4% czy w Wrocławiu – tam jest to 5% – mówi Rafał Dryla z Agencji Pracy GP People.

Problemy ze znalezieniem pracownika mają już nie tylko ogromne zakłady produkcyjne, ale też mali i średni przedsiębiorcy. Dlatego szczególnie w sezonie, kiedy to pracy jest dużo, niektóre gałęzie gospodarki, takie jak na przykład rolnictwo czy budownictwo, bez wsparcia osób z zagranicy miałyby ogromny problem ze zbiorami, wykonawstwem czy procesem produkcji. Właśnie dlatego coraz więcej pracodawców dostrzega zalety takiego rozwiązania i decyduje się, by chętnych do pracy szukać na Wschodzie, najczęściej na Ukrainie czy w Mołdawii.

Redakcja poleca: Personel i Zarządzanie

Czysta kalkulacja

Ze statystyk wynika, że już dwa lata temu przedsiębiorcy deklarowali chęć zatrudnienia blisko 235,6 tys. pracowników zza naszej wschodniej granicy, w tym 217,6 tys. Ukraińców, 9,2 tys. Mołdawian, 5,2 tys. Białorusinów, 2,3 tys. Gruzinów i 1,3 tys. Rosjan. – Zainteresowanie pracownikami ze Wschodu jest coraz większe, ponieważ wielu Polaków nie chce pracować za stawki, na które zgadzają się Ukraińcy czy Mołdawianie. Ze strony przedsiębiorców nie jest to jednak sztuczny zabieg czy zaniżanie pensji ze względu na napływ imigrantów. Po prostu dla wielu firm z takich branż jak na przykład rolnictwo to obecnie jedyne wyjście. Podniesienie płacy do takiej, która satysfakcjonowałaby Polaków, wiązałoby się bowiem z nieopłacalną produkcją czy nawet bankructwem. Dlatego przedsiębiorcy decydują się na zatrudnianie obcokrajowców – tłumaczy Rafał Dryla z GP People.

Zadaj pytanie: FORUM

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Brzezińska Narolski Adwokaci sp.p

Kancelaria prawna

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »