| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Indywidualne prawo pracy > Zatrudnianie i zwalnianie > Rewolucja w wypowiadaniu umów o pracę

Rewolucja w wypowiadaniu umów o pracę

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy już za kilka dni przedstawi projekt nowego kodeksu pracy. Rewolucyjne zmiany mają dotknąć przepisów dotyczących wypowiadania umów o pracę.

Lada dzień komisja kodyfikacyjna prawa pracy przedstawi długo wyczekiwany projekt nowego kodeksu pracy. Już wiemy, że prawdziwa rewolucja nastąpi w przepisach dotyczących wypowiadania umów o pracę. Prawdopodobnie czeka nas koniec zwolnień w kilka minut. A dla małych firm – możliwość wykupu od niewygodnych relacji z pracownikami.

Pracodawcy kilku kategorii

Obecnie pracodawca, który chce rozstać się z pracownikiem, musi tylko wręczyć mu wypowiedzenie umowy o pracę lub oświadczenie o jej rozwiązaniu bez wypowiedzenia. To oznacza, że pracownik o zwolnieniu dowiaduje się tuż przed otrzymaniem dokumentu. Cała procedura trwa kilka minut, chyba że ma umowę bezterminową, a w zakładzie funkcjonuje związek zawodowy. Wówczas potrzebna jest konsultacja z organizacją zakładową. W takiej sytuacji postępowanie się wydłuża, gdyż trzeba doliczyć czas na zawiadomienie organizacji o planowanym zwolnieniu oraz na udzielenie przez nią odpowiedzi, czy zgadza się na reprezentowanie pracownika.

W projekcie nowego kodeksu pracy, przygotowywanym przez komisję kodyfikacyjną prawa pracy, zaproponowano rozszerzenie tej procedury. W efekcie jeszcze przed wręczeniem wypowiedzenia firma będzie musiała zawiadomić pracownika o zamiarze rozwiązania umowy oraz wysłuchać go w obecności świadka. Co istotne, od tej reguły mają być wyjątki.

NOWOŚĆ na Infor.pl: Prenumerata elektroniczna Dziennika Gazety Prawnej KUP TERAZ!

„Przekupienie” pracownika w majestacie prawa – dla mniejszych

Z obowiązku stosowania nowej procedury będą mogli się uwolnić przedsiębiorcy zatrudniający do 10 pracowników. Skorzystają z takiej możliwości, o ile zdecydują się przyznać zwalnianym rekompensatę (quasi-odprawę). Jej wysokość miałaby zależeć od stażu pracy zatrudnionego i wynieść od jednego do trzech miesięcznych wynagrodzeń.

– Taka regulacja każe traktować pracodawcę jako oszusta. Ten może bowiem wykupić się od wadliwości swojego postępowania. Mówiąc wprost: od naruszania prawa. To stawia firmę w złym świetle. Zastanawiam się, po co wprowadzać takie regulacje, skoro już teraz można rozwiązywać umowy za porozumieniem stron i proponować rekompensatę – stwierdza prof. Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.

Z kolei eksperci Związku Przedsiębiorców i Pracodawców uważają, że łatwiejszy sposób zwalniania pracowników w małych przedsiębiorstwach oznacza, że zatrudnieni będą objęci mniejszą ochroną praw pracowniczych, co paradoksalnie może wręcz spowodować, że w opinii Polaków zatrudnienie w takich firmach będzie traktowane jako praca drugiej kategorii. – Niewykluczone, że przez to wykwalifikowani pracownicy nie będą decydować się na pracę w MŚP, co negatywnie wpłynie na rozwój tego bardzo ważnego dla gospodarki sektora firm – dodają. Ale to niejedyne zarzuty pod kątem tego rozwiązania.

Polecamy artykuły

Narzędzia kadrowego

POLECANE

NOWY KODEKS PRACY 2018

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

Dorota Kowalczyk

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »

Notyfikacje
Czy chcesz otrzymywać informacje o najnowszych zmianach? Zaakceptuj powiadomienia od kadry.Infor.pl
Powiadomienia można wyłączyć w preferencjach systemowych
NIE
TAK