| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Indywidualne prawo pracy > Zatrudnianie i zwalnianie > Wyrok SN z dnia 16 listopada 2004 r. sygn. I PK 23/04

Wyrok SN z dnia 16 listopada 2004 r. sygn. I PK 23/04

Umowa o pracę na czas nieokreślony zawarta z dotychczasowym pracodawcą nie przekształca się w umowę na czas określony u nowego pracodawcy, wskutek zobowiązania się przez niego do zatrudniania pracowników przez oznaczony okres w umowie, na podstawie której nastąpiło przejście zakładu pracy. Przewodniczący SSN Andrzej Kijowski Sędziowie SN:

Art. 382 k.p.c. stanowi, że „sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym". Tak właśnie, co wynika z motywów zaskarżonego wyroku, orzekał Sąd w rozpoznawanej sprawie. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., „przez pominięcie w ocenie dowodów treści § 1 i 2 umowy [...] z dnia 26.04.2000 r. zawartej pomiędzy TP SA Dyrekcją Okręgową w O. a pozwaną", jest chybiony. Postanowienia te były bowiem przedmiotem analizy Sądu, choć nie z takim rezultatem, jakiego oczekiwał skarżący. Oceniając znaczenie wspomnianej umowy, Sąd przyjął - trafnie - że nie wynikają z niej żadne prawa podmiotowe dla Andrzeja P., których mógłby on skutecznie dochodzić. W szczególności zobowiązanie się Agencji „S." w umowie zawartej z Telekomunikacją do zatrudniania przejętych pracowników przez okres 36 miesięcy nie zmienił - w ocenie Sądu - stosunku pracy łączącego strony procesowe na terminowy.

Zarzut naruszenia art. 230 k.p.c. jest bezprzedmiotowy. Przepis ten, stanowiący, że „gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wynik całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane" w ogóle nie koresponduje ze stanem faktycznym sprawy i jego kwalifikacją oraz oceną prawną. Nie sposób zgodzić się z poglądem, że wyraźne kwestionowanie przez stronę istnienia roszczenia co do zasady, jest równoznaczne z akceptacją jego żądanej wysokości. Strona pozwana od początku kwestionując zasadność roszczenia Andrzeja P. o odszkodowanie, na co jednoznacznie wskazuje jej konsekwentna postawa w procesie, tym samym podważała je co do wysokości. Nie było zresztą procesowej potrzeby formułowania przez nią stanowiska w tym przedmiocie, bo spór i rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym wyroku dotyczy właśnie zasady.

Niedostatecznie uzasadniony został zarzut naruszenia art. 4771 § 2 k.p.c. albowiem nie wiadomo o jakie alternatywne roszczenia chodzi, czego żądał skarżący i czego w miejsce tego żądania nie zasądził mu z urzędu Sąd. Gdyby miało to być odszkodowanie przewidziane w art. 50 § 3 k.p. w miejsce odszkodowania dochodzonego na podstawie art. 471 k.c, co zdaje się sugerować pełnomocnik skarżącego, to zarzut jest nietrafny, gdyż Sąd ustalił, że skarżący był zatrudniony w Agencji „S." na czas nieokreślony. Wobec tego art. 50 k.p. nie mógł mieć w sprawie zastosowania. Poza tym Sąd przyjął, że art. 471 k.c. nie może stanowić usprawiedliwionej podstawy prawnej roszczenia odszkodowawczego z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku pracy, zaś skarżący nie odwołał się od wypowiedzenia.

reklama

Polecamy artykuły

Źródło:

Orzeczenia Sądu Najwyższego - Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych
Ceny transferowe. Jak przygotować firmę do kontroli podatkowej78.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

URLOPY WYPOCZYNKOWE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

KasperskyLab

Ochrona przed zagrożeniami IT

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »