| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > Indywidualne prawo pracy > Zatrudnianie i zwalnianie > Wyrok SN z dnia 6 października 2004 r. sygn. I PK 488/03

Wyrok SN z dnia 6 października 2004 r. sygn. I PK 488/03

Ocena, czy z członkiem zarządu spółki handlowej została zawarta umowa o pracę przez dopuszczenie do jej wykonywania, zależy od okoliczności konkretnej sprawy w zakresie dotyczącym celów do jakich zmierzały strony (czy zawarcie umowy nie stanowiło obejścia prawa) oraz zachowania elementów konstrukcyjnych stosunku pracy, w tym w szczególności cechy

Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że powództwo jest zasadne jedynie w zakresie żądania zasądzenia ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy za lata 1998 - 2000. Pozwana Spółka nie wskazała bowiem żadnych dowodów kwestionujących prawdziwość twierdzeń powoda w tej mierze. Tymczasem miała ona obowiązek prowadzenia dokumentacji pracowniczej, która wskazałaby, czy pracodawca wywiązał się z obowiązku udzielenia powodowi urlopu wypoczynkowego. Sąd przyjął przy tym, że dalej idące roszczenia powoda w tym zakresie uległy przedawnieniu z mocy art. 291 k.p. Strona pozwana co do żądania wynagrodzenia za okres od września 1996 r. do 30 kwietnia 1997 r. podniosła zarzut przedawnienia, który Sąd Okręgowy uznał za zasadny w świetle art. 291 k.p., gdyż powództwo wniesiono w lipcu 2000 r. Co do odszkodowania związanego z rozwiązaniem przez powoda umowy o pracę w trybie art. 55 § 11 k.p., Sąd Okręgowy uznał, że roszczenie jest nieuzasadnione bowiem powód nie określił, w jakich okolicznościach upatruje ciężkiego naruszenia przez pracodawcę podstawowych obowiązków ani z jakich dowodów potwierdzenie tej tezy wynika. Wskazał jedynie w sposób ogólny pretensje do strony pozwanej, ale wywodzą się one z faktu, iż wbrew oczekiwaniom nie został wspólnikiem Spółki. Jako pracownik powołany mógł być odwołany ze stanowiska w każdym czasie przez organ, który go powołał. Leżało to zatem w gestii Gerarda H. działającego jako walne zgromadzenie wspólników, a więc uchwała w tym przedmiocie nie może rodzić po stronie powoda uprawnienia do odszkodowania. W odniesieniu do odszkodowania za niewydanie w terminie świadectwa pracy, odwołując się do brzmienia art. 97 k.p., Sąd Okręgowy wskazał, że świadectwo zostało wydane powodowi po raz pierwszy 13 września 2000 r., a więc z pewnością nie było to niezwłocznie. Jednakże powód nie wykazał w postępowaniu dowodowym, że z tej przyczyny poniósł szkodę. Po odejściu ze Spółki prowadził bowiem własną działalność gospodarczą i nie szukał innej pracy. Co do żądań wywiedzionych z art. 281 i 282 k.p. oraz dotyczących składek na ubezpieczenie społeczne, Sąd Okręgowy uznał, że podlegają one oddaleniu z uwagi na brak właściwości sądu pracy.

Wyrokiem z dnia 23 maja 2003 r. [...] Sąd Apelacyjny w Warszawie, w uwzględnieniu apelacji strony pozwanej zmienił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w punkcie I ten sposób, że powództwo oddalił, natomiast oddalił apelację powoda. Uznając apelację powoda za nieuzasadnioną Sąd Apelacyjny zważył, że zgodnie z aktem notarialnym z 29 sierpnia 1996 r., stanowiącym akt założycielski pozwanej Spółki, powód został powołany w skład jej pierwszego, dwuosobowego zarządu. Drugim członkiem tego zarządu został Gerard H. Powód wywodzi swoje roszczenia ze stwierdzenia, że w następstwie objęcia stanowiska prezesa zarządu została zawarta pomiędzy stronami umowa o pracę. Potwierdzeniem tego jest pismo Gerarda H. z 24 kwietnia 1997 r., z którego wynika, że powód od 1 maja 1997 r. będzie otrzymywał wynagrodzenie w kwocie 3.400 zł miesięcznie. Strony nie zawarły umowy o pracę na piśmie, a jedynie umowę ustną. Obie strony traktowały stosunek pracy jako zawarty na podstawie umowy o pracę. Umowa stron została zawarta pod rządami art. 203 Kodeksu handlowego. Dla uznania, że umowa o pracę jest ważna, konieczne było, aby pozwaną Spółkę reprezentowała rada nadzorcza albo pełnomocnik powołany uchwałą wspólników. Pozwana Spółka nie ustanowiła w swej strukturze rady nadzorczej. Zatem umowę o pracę mógł zawrzeć z powodem tylko pełnomocnik, a takiego niewątpliwie nie ustanowiono. Umowa o pracę stron jest więc bezwzględnie nieważna od chwili jej zawarcia. Oznacza to, że powodowi nie służą żadne uprawnienia pracownicze wynikające z przedmiotowej umowy. Kwestia ta pozostała poza sferą uwagi Sądu pierwszej instancji. Dlatego apelacja powoda jako dotycząca roszczeń pozbawionych podstawy prawnej podlegała oddaleniu. Te same przesłanki decydują o tym, że apelacja strony pozwanej co do zasady jest zasadna, bowiem, skoro umowa o pracę była nieważna, to powód na jej podstawie nie mógł nabyć pracowniczych uprawnień urlopowych.

Źródło:

Orzeczenia Sądu Najwyższego - Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych
Gazeta Samorządu i Administracji598.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

SKŁADKI ZUS

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Mateusz Łątkowski

Adwokat kościelny, Aplikant adwokacki

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »