| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Klimat do rozwoju

Klimat do rozwoju

Rozmowa z Grzegorzem Święchem, prezesem zarządu Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości

● Jest wiele projektów komercjalizujących naukę i wzajemny przepływ nauki i biznesu, ale ten proces – z tego, co mi wiadomo – idzie dość opornie.

Uczelnie są specyficznym sformalizowanym tworem, żyjącym w swoim życiu, lekko oderwanym od rzeczywistości. Z jednej strony, jest to specyfika edukacyjna, bo reprezentują ją ludzie, których przygotowywano do tego, że oni mają wiedzieć na zasadzie wyroczni, wzorca, do którego trzeba równać. Lecz świat się zmienia, więc ci ludzie bogaci w to, co wiedzą, też powinni pełnić inne funkcje od mentorskiej po wykładową, będąc otwartymi na zmiany i potrzeby wielu stron.

● Inkubatory Przedsiębiorczości widzą ten Matrix (między uczelniami a przedsiębiorcami) z wielowymiarowej perspektywy.

I z naszej perspektywy wygląda to całkiem fajnie. Bo jak się obserwuje studentów, tych, którzy są w Inkubatorach, czyli tych, którzy wykazują już inicjatywę i syndrom przedsiębiorczości, to oni coś przede wszystkim chcą zrobić. Wiedzą, że życie nie przyniesie im rozwiązań, tylko oni muszą je wziąć w swoje ręce i tym zarządzić. I mają na to pomysł. Poczynając od pośrednictwa sprzedaży, a kończąc na pomysłach technologicznych, które są patentowane. I tu jest najwidoczniejszy styk biznesu i nauki. Cudowna jest w tych osobach świadomość, że oni sami nie pociągną tego biznesu. Oni potrzebują albo drugiej osoby, albo doradztwa i wsparcia, jak ze swoją technologią mogą wejść na rynek.

● Nie uważa Pan zatem, że pracodawcy mocno „utrwaleni” na rynku powinni zmieniać nurt z kierunku student do przedsiębiorcy na przedsiębiorca do studenta?

Ależ zdecydowanie tak! Powinny powstawać w firmach działy i komórki wspierające. To się już na świecie dzieje i wygląda to tak, że duże instytucje inwestują w młode talenty, które rokują na uczelni i powierzają im projekty, którymi ich przedsiębiorstwo się zajmuje. Trochę eksperymentują, ale też potencjalnie zwiększają perspektywę zarobkowania. Jeżeli wyobrazimy sobie firmę X, która ogranicza o połowę dział rozwoju, ale w ramach tego rozwoju zawiązuje trzy spółki, w skład których wchodzi trzech naukowców studentów, którzy mają doświadczenie, np. z Inkubatorów, to ta duża firma X zaczyna eksplorować nowe obszary rynku, testować nowe technologie i zaczyna zbierać feedback z rynku, zupełnie inną ścieżką zarabiając pieniądze. Tym samym daje szansę młodym ludziom zaistnienia we własnej rzeczywistości gospodarczej.

● Czy otwarcie takich kanałów współpracy nie jest dobrym przepływem informacji, o kwalifikacjach i kompetencjach, jakich realnie oczekujemy i potrzebujemy?

Właśnie! Gdzieś mamy zakodowany obraz pracownika, a nie tego, co przedsiębiorca potrzebuje. Nie ma w Polsce takiego schematu, gdzie duża instytucja wchodzi w spółkę z młodym człowiekiem, nie ma czegoś takiego, a szkoda...

Autor:

Trener, coach personalny, konsultant

Źródło:

INFOR
Monitor Prawa Pracy i Ubezpieczeń648.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Jarosław Oworuszko

Dyrektor Finansowy LeasePlan

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »