| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE MOBILNE | KARIERA | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Równowaga praca–życie kluczowym elementem zdrowej organizacji

Równowaga praca–życie kluczowym elementem zdrowej organizacji

Zachowanie równowagi praca–życie znacząco wpływa na efektywność pracownika. Im wyższe poczucie równowagi, tym bardziej jest on zaangażowany w pracę, jest w lepszej kondycji psychicznej, lepszym stanie zdrowia, a poziom odczuwanego przez niego stresu jest znacznie niższy. Mniej chętnie rozpatruje również opcję zmiany pracy. Co zatem może zrobić firma, a co sam pracownik, żeby ten balans zachować?

Badania przeprowadzone przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) z 2009 r. pokazały, że Polacy znajdują się w światowej czołówce pracusiów. Pracujemy średnio 1984 godziny rocznie, co daje nam drugie miejsce za Koreą Południową. Średnia Unii Europejskiej to 1550 godzin rocznie. Mniej od nas pracują m.in. Japończycy, Brytyjczycy, Amerykanie i Niemcy1.

Ciekawe jest, że Polacy pytani w sondażu CEBOS2 o stopień zaangażowania w rodzinę i pracę zupełnie inaczej oceniają siebie w porównaniu ze swoimi znajomymi (2008 r., próba losowa – 1094 osoby dorosłe). Dla przykładu prawie 70 proc. respondentów uznało, że rodzina stanowi ich główną treść codziennego życia. Natomiast zapytani o to, jak postrzegają w tej kwestii znajomych, aż 71 proc. odpowiada, że skupiają się oni głównie na pracy, a dopiero na kolejnej pozycji plasuje się życie rodzinne (52 proc.). Okazuje się, że kobiety częściej niż mężczyźni dbają o swoje zdrowie i życie rodzinne. Mężczyźni natomiast koncentrują się na zdobywaniu pieniędzy, pracy, korzystaniu z życia oraz lenistwie.

Ważny temat

Rosnące tempo życia, ciągłe zmiany, duże wymagania zawodowe, jak również edukacyjne naszych dzieci wpływają na to, że pracujemy więcej i żyjemy szybciej. Brak czasu powoduje ograniczenie i ogólne spłycenie relacji międzyludzkich. Potrzeby wynikające ze „stadnej” natury człowieka, takie jak społeczna akceptacja, rozmowa czy budowanie silnych więzi, nie są w pełni zaspokajane.

Jednocześnie żyjąc w kraju, który należy do 20 proc. najbogatszych państw świata, mamy do czynienia – o dziwo – z permanentnym poczuciem braku. Marzymy o lepszym samochodzie, większym mieszkaniu, mniejszym lub większym nosie i szczuplejszym, młodszym ciele. Marzymy o tym wszystkim, ponieważ cała zachodnia kultura ukierunkowana jest na to, aby być szczęśliwym, pięknym, zdrowym, bogatym, a do tego młodym. Pozornie nic w tym złego, więc robimy wszystko, aby być w grupie zwycięskich ludzi sukcesu.

Kosztem tego ciągłego dążenia jest wyparcie wszystkiego, co leży po drugiej stronie tej życzeniowej listy – negatywnych emocji, oznak słabości, lęku przed starością, zmianą, poczucia niepewności, braku poczucia wartości, chorób, bólu.

Ludzie kuszeni ofertami mediów zaczynają np. podejmować nieświadome kompulsywne decyzje o zakupach, wchodzą w uzależniające związki, nałogi, autodestrukcyjne zachowania, nieracjonalne decyzje zawodowe, po to, by znaleźć w końcu wewnętrzny spokój i szczęście. Tylko że tam – na zewnątrz – go nie ma. Wpadamy w pułapkę prób zaspokojenia na zewnątrz permanentnego poczucia braku w środku. Ten brak powoduje, że ciągle za czymś gonimy i mamy poczucie, że wymarzona równowaga zjawi się pewnego dnia, kiedy wszystko ułoży się dokładnie po naszej myśli.

reklama

Polecamy artykuły

Narzędzia kadrowego

POLECANE

URLOPY WYPOCZYNKOWE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Dorota Zawadzka-Siesicka, MarokoArt.com

MarokoArt.com

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »