| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Dlaczego kobiety i mężczyźni tak różnie funkcjonują w pracy?

Dlaczego kobiety i mężczyźni tak różnie funkcjonują w pracy?

Jestem dyrektorem personalnym w międzynarodowym przedsiębiorstwie. Od roku zauważam spadek efektywności i wzrost liczby konfliktów w dziale zarządzanym przez dwóch dotychczas najlepszych pracowników. W trakcie ostatniej rozmowy, którą z nimi przeprowadziłam, okazało się, że ich wzajemne narzekania przypominają znajome sceny: Ona mówi, że on jej nie pomaga, że o wszystko musi go prosić, denerwuje się, że podważa jej autorytet, przerywając w połowie słowa i proponuje rozwiązania, które ona dawno już wymyśliła. On twierdzi, że ona „czepia” się bez powodu, za dużo mówi, zamiast działać, nieustannie go poprawia, a do tego miewa nieuzasadnione wybuchy złości. Słyszałam o szkoleniach z zakresu zarządzania płcią w firmie. Czy powodem konfliktów, o których piszę, mogą być właśnie różnice między kobietami i mężczyznami?

Zacznijmy od tego, że choć kobieta i mężczyzna żyją na tej samej planecie, to tak naprawdę świat ich potrzeb i uczuć często jest skrajnie inny. W przytoczonej powyżej sytuacji pojawia się zasadnicza różnica pomiędzy kobietami a mężczyznami w postaci większej kobiecej wrażliwości emocjonalnej i cechującej mężczyzn wysokiej wrażliwości ich ego.

Kompetencje i relacje

Podstawą męskiego poczucia tożsamości są wyniki podejmowanych przez niego działań. Mężczyźni będą cenić to, co ma dla nich zasadnicze znaczenie w pracy, m.in.: siła, kompetencja, samodzielność w rozwiązywaniu problemów bądź ewentualnie fachowa rada. Dlatego też oznaką mądrości w oczach mężczyzny będzie proszenie o pomoc tylko wtedy, gdy się jej naprawdę potrzebuje. Kobieta, choć może odnosić takie same sukcesy w pracy, bardziej niż mężczyzna zwróci uwagę na jakość relacji międzyludzkich, osobiście dbając o wzajemne wsparcie, poczucie wspólnoty i harmonii całego zespołu. Często również to kobiety podkreślają, jak ważna jest dla nich jakość wsparcia i fakt, że nie muszą o wszystko prosić.

Gdy zatem on będzie się koncentrował na faktach, ona dostrzeże wszystkie pozostałe niuanse, kiedy on zajmie się opracowaniem konkretnej informacji, ona z łatwością poszerzy kanał jej dystrybucji, gdy on w izolacji znajdzie rozwiązanie problemu, ona odkryje jego esencję, rozmawiając o nim w trakcie lunchu. Gdzie zatem tkwi przyczyna nieporozumień, skoro tak świetnie się uzupełniamy?

Diabeł tkwi w szczegółach

Za przykład weźmy udzielanie rad. Dla mężczyzny przyjmowanie rad, o które uprzednio nie poprosił, jest w jego oczach równoznaczne z przeświadczeniem, że uznano go za osobę niewiedzącą, co robić lub niepotrafiącą sobie samodzielnie poradzić z danym problemem. Zamiast więc zwracać publicznie uwagę na jego frustrację z powodu zaginionego listu, powiedz lepiej: „to żaden problem”, „to nic takiego”, by pozwolić mu w ten sposób zachować twarz.

Dla kobiety natomiast, dumnej z umiejętności odgadywania potrzeb innych, objawem największej troski będzie zaproponowanie komuś pomocy bez wcześniejszej o nią prośby z jego strony. Kobieta za pomocą słów pragnie wyrazić swoje uczucia, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, nie oczekując jednocześnie, że mężczyzna podsunie jej jakieś rozwiązanie, a jedynie zaakceptuje te emocje i pozwoli jej o nich opowiedzieć. A zatem, gdy zobaczysz ją załamaną w podobnej sytuacji, zamiast bagatelizować problem mówiąc „takie rzeczy się zdarzają”, powiedz raczej „Widzę, że się martwisz, wiem, jak ci przykro, włożyłaś w to tyle pracy, doskonale rozumiem, co czujesz”.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Huczko

ekspert podatkowy

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »