| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Jak zintegrować zespół?

Jak zintegrować zespół?

Niedawno do w miarę nowego zespołu młodych pracowników, którym kieruję, dołączyła osoba z innego pokolenia. Osoba znakomicie przygotowana merytorycznie do zadań zawodowych. Zarazem starsza o pokolenie, zatem nieprzygotowana do wyzwań, jakie takie nowe, młode otoczenie przed nią postawi. Na co zwrócić uwagę, jak się przygotować do tego, by taki zespół zintegrować?

Hasło zintegrować zespół uruchamia wiele skojarzeń, takich jak:

  • wyjazd integracyjny – daleko lub blisko, ale z obowiązkową zmianą otoczenia, klimatu, formy pracy etc.,
  • wyjście integracyjne, kręgle, bilard, kino, częściej pub, czyli pogaduchy, namiastka wspólnego działania w otoczeniu otwartym,
  • zamknięta impreza dla firmy połączona z jakimś istotnym dla niej wydarzeniem,
  • warsztaty – wymiar edukacyjny integracji przejawiać się może w szkoleniu, czyli połączeniu przyjemnego z pożytecznym – zdobywania wiedzy i umiejętności związanych z życiem zespołu,
  • inne, niezliczone odmiany i wariacje na temat wspólnego spędzania czasu w sytuacji odmiennej od codziennej, w celu zbudowania poczucia wspólnoty.

I ten kierunek z pewnością jest właściwy, paleta aktywności integracyjnych jest bardzo szeroka. Nie brakuje doświadczonych specjalistów, którzy takie spotkanie przygotują na miarę naszych środków i wymagań. Nie brakuje też pomysłów w każdej mniejszej lub większej organizacji, na temat tego, jak ludziom pomóc poznać się lepiej, poprzez zabawę, rozrywkę, lecz także wspólne działanie.

Pomysły nie zawsze w cenie

Ważne, aby sensownie z tej oferty wybierać, aby nie wylać dziecka z kąpielą, czyli unikać pomysłów, jak:

  • wysyłanie na szkolenie czy imprezę integracyjną na drugi koniec Polski grupy, której członkowie chcą się oderwać od spraw prywatnych z przyjemnością, zacieśnić więzi w zespole też, ale tylko do 22.00, bo wtedy opiekunka dzieci już naprawdę musi wrócić do domu,
  • kazać przedzierać się przez kolczaste zarośla, mknąć wywrotnym kajakiem spiętrzoną górską rzeką czy czołgać się po błocie lubiącym nade wszystko ciepło i wygodę sybarytom,
  • zmuszać do działań zaczepnych i ostrzeliwania kolorową farbą zagorzałych pacyfistów,
  • szczodrą ręką częstować tłustą żołnierską grochówką i kromką wiejskiego chleba suto posmarowaną smalcem grupę osłabłych z głodu wegetarian,
  • zapiąć w uprząż i kazać wspinać się po czubkach niebosiężnych sosen, bądź zjeżdżać na łeb, na szyję dotkniętych lękiem wysokości czy chorobami kręgosłupa...

Przesada? Groteska? Niekoniecznie. Czasem to zafundowana w dobrej wierze, a chybiona w ostatecznym rozrachunku inwestycja, po której zostaje w najgorszym razie trauma, w najlepszym niezadowolenie.

Zdarza się, niestety, że najmodniejsze w danym sezonie działania integrujące, znakomicie spełniające swą rolę w jednym zespole, w innym – wybierane bezrefleksyjnie, mogą okazać się źródłem braku satysfakcji, frustracji, zniechęcenia czy poczucia własnej słabości.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Karolina Piekarczyk

Radca prawny

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »