| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Tylko bez paniki - czyli czego komandos może nauczyć menedżera o ryzyku

Tylko bez paniki - czyli czego komandos może nauczyć menedżera o ryzyku

Rozmowa z generałem Sławomirem Petelickim, twórcą i dwukrotnym dowódcą jednostki wojskowej GROM

  • Panie generale, czy możemy porozmawiać o zarządzaniu paniką? Prowadzi pan szkolenia z menedżerami na ten temat. Czy zapotrzebowanie na taką wiedzę to efekt ostatniego kryzysu gospodarczego i kłopotów wielu firm z przetrwaniem na rynku?

Zamiast o panice, proponuję, abyśmy porozmawiali raczej o zarządzaniu ryzykiem. Kiedy następuje panika, trudno czymkolwiek zarządzać, trzeba ratować to, co jest jeszcze do uratowania. W pierwszej kolejności ludzkie życie.

  • Dobrze zatem. Na czym polega skuteczne zarządzanie ryzykiem w firmie? Co robić, by do paniki nie dopuścić?

By nauczyć się zarządzać ryzykiem firmy, wcześniej trzeba nauczyć się zarządzać ryzykiem własnym. Mówiąc prościej, trzeba umieć zadbać o bezpieczeństwo swoje i rodziny. Ważne jest przy tym to, czy zdrowo się odżywiamy, jesteśmy wysportowani, możemy bez zadyszki wejść na piąte piętro? Menedżer, który nie może wejść po schodach na piąte piętro, będzie miał kłopoty nie tylko z zarządzaniem sobą, ale też innymi. Lider czy menedżer nie może być zabieganym spoconym i wiecznie zmęczonym grubasem. On musi być spokojny. Musi umieć delegować zadania na innych. Dobry menedżer nigdzie się nie spieszy, bo wie, że ma najlepszych ludzi, ale o tym powiem więcej później.

  • Na czym konkretnie polega zarządzanie ryzykiem osobistym?

Podam kilka przykładów. Jeśli rezerwujemy pokój w hotelu i wiemy, że wysięgniki strażackie w tym mieście sięgają tylko do 20 piętra, to nie bierzemy pokoju wyżej, no, chyba że jest on blisko wejścia na dach. Wówczas trzeba być jednak pewnym, że miejscowe służby ratownicze dysponują śmigłowcami.

Kolejna sytuacja: jadąc samochodem, musimy być przygotowani, że zdarzy się nam coś niezaplanowanego. Mogą się nam np. zaciąć pasy bezpieczeństwa. Wobec tego trzeba mieć przy sobie scyzoryk, żeby móc się z tych pasów uwolnić. Może się też zdarzyć, że nastąpi awaria i nie będziemy mogli w aucie otworzyć ani drzwi, ani okna. Podczas ostatnich powodzi zdarzało się, że auta były podtapiane, więżąc znajdujących się w nich ludzi. W takich sytuacjach dobrze mieć przy sobie coś podręcznego, czym można wybić szybę, by móc wyjść na zewnątrz. Bardzo ważne jest też, by mieć przy sobie małą latarkę. Kiedy nagle gaśnie w pomieszczeniu światło i pojawia się np. dym, o panikę nie jest trudno.

Podsumowując, zarządzanie ryzykiem polega na planowaniu, patrzeniu w przód, wyprzedzaniu możliwych zdarzeń. Zawsze trzeba mieć przygotowanych kilka wariantów wyjścia z danej sytuacji. Nigdy nie należy doprowadzać do sytuacji, w której znajdziemy się pod ścianą. Nie wolno też wpadać w panikę. Jeśli w sytuacji kryzysowej człowieka ogrania panika, to pod wpływem tego paraliżu nie może on racjonalnie działać. Oczywiście człowiek, który żadnego ryzyka się nie boi, jest nienormalny i takich do jednostki GROM nigdy nie przyjmowałem, bo takim na życiu nie zależy.

Zdradzę, że najlepszymi komandosami są żonaci trzydziestolatkowie z dwójką dzieci. Oni są najbardziej stabilni.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Simpkins & Co Solicitors

Jedna z najlepszych firm prawniczych w południowej Anglii

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »