| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Inteligencja emocjonalna – fory dla karierowicza?

Inteligencja emocjonalna – fory dla karierowicza?

Czy opieranie się na wskaźnikach inteligencji emocjonalnej podczas rekrutacji i selekcji, awansów i zwolnień promuje osoby goniące za sukcesem? Czy kult EQ nie sprawia, że lepiej być ujmującym cwaniakiem niż oschłym fachowcem?

Krzysztof Tarka

partner w firmie doradczej Tarka EXECUTIVE's

Najlepsi przywódcy nie szukają kariery

Inteligencja emocjonalna promuje w dużej mierze zachowania „polityczne”, które pomagają raczej w karierze jednostek, aniżeli zapewniają sukces organizacjom. Sukces jednostki nie oznacza bowiem automatycznie sukcesu zbiorowości czy firmy.

Wskazane jest oczywiście, by przywódcy czy menedżerowie najwyższego i wyższego szczebla posiadali kompetencje emocjonalne, jak np. świadomość własnych emocji, rozumienie polityki w organizacji, czy umiejętność budowania koalicji. Natomiast są to zachowania związane z politycznym funkcjonowaniem w organizacji i nie muszą prowadzić do lepszego funkcjonowania firmy. Dlaczego w takim razie jako pożądane w organizacji przyjmuje się cechy osób robiących karierę? Otóż David Goleman, chcąc określić, które cechy i kompetencje decydują o rzeczywistym sukcesie zawodowym, przyjął do swych analiz dane ludzi, którzy odnieśli osobisty sukces. Byli w swoich organizacjach awansowani. Kryterium efektywności była kariera. Powstaje pytanie, czy coś, co okazało się dobre dla robiących karierę pracowników, jest rzeczywiście potrzebne ich biznesom i firmom?

Moim zdaniem firmom są potrzebni ludzie, którzy przynoszą wyniki swojej zbiorowości: budują odpowiedni klimat, zwiększają udziały w rynku, wzmacniają efektywność pracowników, nakręcają wzrost przychodów. Gdy przyjmiemy firmowe, a nie osobiste kryteria efektywności, uzyskamy inny zestaw cech niż Goleman. Definiując w dziesiątkach przypadków profile kompetencyjne „pod” firmowe kryteria efektywności, uzyskiwaliśmy inne postawy i zachowania prowadzące do sukcesu niż kompetencje emocjonalne. Choć oczywiście niektóre z kompetencji emocjonalnych mogły pojawić się jako składowe profilu.

Inaczej niż Goleman, Jim Collins w swoich pracach („Od dobrego do wielkiego”, „Wizjonerskie organizacje”) wyszedł właśnie od kryterium sukcesu biznesowego. Do analizy wybrał firmy, które w swoich branżach przez ponad kilkanaście lat stale przewyższały wyniki giełdowe swoich konkurentów, i porównał z tymi utrzymującymi się w trendach giełdowych. Okazało się, że jednym z czynników, które wpłynęły na sukces firmy, jest przywództwo, które nazwał przywództwem piątego stopnia. Jest ono wyraźnie związane z innym zestawem atrybutów osobistych niż inteligencja emocjonalna zdefiniowana przez Golemana.

Ku zdziwieniu badaczy okazało się, że przywódcami najlepszych organizacji są osoby pełne pokory, osobiście skromne, prawie nieśmiałe. Liderzy biznesów o największym sukcesie, są raczej nieznani mediom. Nie udzielają wywiadów, nie pokazują się na modnych konferencjach, nie uprawiają osobistego networkingu. Obdarzeni są za to olbrzymim uporem, wręcz bezwzględnością i konsekwencją w dążeniu do sukcesu organizacyjnego (nie osobistego). Takich liderów, a nie emocjonalnie inteligentnych polityków, potrzebują biznesy, organizacje i pracownicy, by rosnąć.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Dowson Holdings Limited

Optymalizacja podatkowa, konta i spółki zagraniczne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »