| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Zarządzanie > Z oceanu do akwarium czyli menedżer korporacyjny w małej firmie

Z oceanu do akwarium czyli menedżer korporacyjny w małej firmie

Spopularyzowane przez media od pół roku pojęcie „kryzys” w wielu firmach – zwłaszcza korporacjach – skutkuje cięciem kosztów marketingowych, socjalnych i osobowych. Okazuje się, że mniej lub bardziej enigmatyczne słowo „kryzys” może być sprytnym parawanem, za którym kryje się nie tylko ekonomia, ale zwłaszcza zwalnianie osób najbardziej niewygodnych w firmach, a także kosztotwórczych, czyli menedżerów.

Nagłe zwolnienie z pracy bez wątpienia jest przykrym doświadczeniem, a nawet szokiem dla każdego – również dla doświadczonego, świetnie wykształconego i wyszkolonego menedżera. Może się jednak okazać punktem zwrotnym w dalszej karierze, ponieważ nakazuje spojrzeć na dotychczasowe życie zawodowe z dystansu, przewartościować wcześniejsze cele i zamierzenia. Zazwyczaj taka niewynikająca z własnej woli zmiana prowadzi do wyboru jednego z trzech modeli dalszej kariery: menedżer zakłada własną firmę, której działalność jest związana z dziedziną, w której od lat pracował lub z dziedziną całkiem nową, będącą odskocznią od dotychczasowych doświadczeń lub – co obserwuje się najrzadziej – wykorzystuje swoją wiedzę i doświadczenie korporacyjne w małej czy średniej firmie z polskim kapitałem.

Przyczyn, dla których ostatni model realizowany jest najrzadziej wśród korporacyjnych menedżerów, jest wiele, ale kluczowymi są:

  • niskie zarobki w porównaniu z analogicznym stanowiskiem zajmowanym w korporacji,
  • strach pracodawcy przed tym, że menedżer będzie „rozpieszczony” przez standardy korporacyjne (zaplecze socjalne, samochód służbowy, systematyczne szkolenia itp.).

Z drugiej jednak strony pracodawcom prowadzącym małe i średnie przedsiębiorstwa zależy na osobach, które są dobrze wyszkolone, posiadają know-how, potrafią zarządzać ludźmi i – co nie bez znaczenia szczególnie w czasach globalnego kryzysu – posiadają kontakty w świecie biznesu. Pracodawcy wiedzą też, że menedżerowie zmęczeni korporacyjnością, w sposób szczególny będą mogli docenić odmienną atmosferę pracy czy szybką decyzyjność. Natomiast fakt, że z dnia na dzień przestali pracować w korporacji i w związku z nagłym zaskoczeniem są skłonni podjąć niemalże natychmiast pracę w mniej prestiżowej, znanej firmie – można choć na pewien czas skutecznie wykorzystać.

Przy założeniu, że menedżer korporacyjny zostaje zatrudniony przez pracodawcę będącego przedstawicielem small biznesu (niemającego wcześniejszych doświadczeń osobistych w pracy w korporacji ani z pracownikami zatrudnionymi w korporacji), okazuje się, że menedżer wiele lat pracujący w strukturach korporacji nie potrafi zagrzać miejsca w małej firmie. Dlaczego?

Okres sielski – anielski...

Pierwszy okres współpracy pomiędzy menedżerem a pracodawcą charakteryzuje się otwarciem i pozytywnym wzajemnym zaskakiwaniem się. Pracodawca jest zachwycony wiedzą, doświadczeniem, know-how, pomysłami i innowacyjnym podejściem menedżera, które to z kolei zostały wypróbowane w strukturach korporacyjnych. Menedżer z kolei może czuć „wiatr w plecy” oraz że w krótkim czasie może przekuć swoje pomysły na konkretne działania, wykorzystać swoje doświadczenia w taki sposób, że rezultaty będą widoczne niemalże natychmiast. To z kolei uzasadnia dobrą decyzję pracodawcy związaną z zatrudnienieniem menedżera.

reklama

Autor:

menedżer marketingu w Centrum Medycznym CMP

Źródło:

INFOR
Monitor Prawa Pracy i Ubezpieczeń648.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Dowson Holdings Limited

Optymalizacja podatkowa, konta i spółki zagraniczne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »