| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Szkolenia i rozwój > Czy równolegle z pracownikami powinni się szkolić ich przełożeni

Czy równolegle z pracownikami powinni się szkolić ich przełożeni

PROBLEMPracuję w małej spółce, o płaskiej strukturze organizacyjnej. Panuje u nas dobra atmosfera, choć od czasu do czasu dochodzi również do konfliktów. Dbamy o to, aby w firmowym życiu było jak najmniej formalizmu, staramy się wprowadzać określone procedury tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Ostatnio z kolegami z zarządu doszliśmy do wniosku, że potrzebujemy działań szkoleniowych, które w efekcie udrożnią nam komunikację, polepszą współpracę i w większym niż dotychczas stopniu umotywują zespół. Zależy nam na tym, by takie zajęcia uświadomiły naszym ludziom, że każdy z nich jest odpowiedzialny za wynik firmy. Czy nie będą one jednak stratą czasu i pieniędzy, przecież każdy z pracowników zna swoje cele?

ODPOWIEDŹ EKSPERTA

Wielu moich klientów zadaje sobie i mnie podobne pytania. Odpowiem na nie od razu - szkolenia dla załogi to dobra droga, trzeba jednak nieco zmienić jej kierunek. A konkretnie, trzeba zacząć od głowy, a nie od ogona.

Właściwie wszyscy wiedzą, że styl zarządzania ma ogromny wpływ na motywację pracowników. Większość menedżerów zdaje się jednak pomijać te kwestie w sprawach szkoleniowych. Po prostu - wolą zorganizować zajęcia motywacyjne dla załogi i wydaje im się, że w ten sposób rozwiążą problem.

Rzecz jasna, samo takie szkolenie, jeśli jest dobrze przygotowane i przeprowadzone, może spowodować jednorazowy wzrost zaangażowania podwładnych. Gra toczy się jednak o ciągłe utrzymywanie motywacji przez członków personelu. A tego nie zapewnią nawet najlepsze warsztaty poświęcone motywowaniu pracowników.

Zacząć od siebie

Ostatnio rekomendowałam klientowi, by rozpoczął działania szkoleniowe od siebie i swoich kierowników. A konkretnie od zbadania, jak oceniane są ich działania przez załogę, które z nich powodują spadek motywacji i zaangażowania podwładnych oraz czy zaburzają komunikowanie się pracowników wewnątrz spółki. Wspólnie zastanawialiśmy się, w jakim stopniu działania zarządu są zrozumiałe dla załogi, czy czytelna jest dla niej firmowa strategia, a jeśli nie, to dlaczego tak się dzieje.

Postanowiliśmy zatem zasięgnąć również opinii pracowników. Wyniki zaskoczyły niektórych kierowników. Okazało się, że podwładni uważnie obserwują działania swoich szefów i co więcej - oceniają je. Postrzegają postępowanie menedżerów jako takie, które wyznacza standardy w firmie. Jeśli zatem żądamy od nich więcej motywacji, odpowiedzialności i tego, aby byli lepiej zintegrowani, to sami musimy być dokładnie tacy sami. Co zatem może zrobić w firmie menedżer? Otóż bardzo wiele - przede wszystkim może być wzorem do naśladowania przez innych pracowników.

Kaskada kompetencji

Inicjatywy szkoleniowe, których celem jest wdrażanie trwałych zmian, powinny zatem dotyczyć przełożonych. I to nie tylko jako głównych decydentów, gdyż są oni ważnym ogniwem w procesie przeobrażeń firmy. Każda z przekazywanych załodze treści szkoleniowych powinna być znana przełożonemu, a do jej poznania powinien on zachęcać swoich podwładnych.

Jeszcze lepiej jest wtedy, kiedy załoga wie, że wraz z nią doskonalą swoje kompetencje także szefowie, a umiejętności podnoszą pracownicy na wszystkich szczeblach organizacyjnych. Wzrasta wówczas ranga takiego szkolenia i wiarygodny jest jego cel. Taka postawa menedżerów znakomicie też świadczy o ich odpowiedzialności za rozwój zawodowy pracowników.

Magdalena Wróbel

Autorka jest trenerem konsultantem w firmie AchieveGlobal.
Kontakt: magdalena.wrobel@achieveglobal.com

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Monika Jaranowska

Specjalista do spraw kampanii linków sponsorowanych

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »