| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Szkolenia i rozwój > Podróż bohatera

Podróż bohatera

Rozmowa z prof. Robertem Diltsem, światowej sławy coachem, współtwórcą i trenerem NLP

  • Przyjechał Pan do Polski z projektem nazwanym Coaching i Podróż Bohatera, czy to się może przydać w biznesie, szczególnie w czasie kryzysu?

Podróż Bohatera to koncepcja, której początek leży w pracy Josepha Campbella – „Bohater o tysiącu twarzach”. Po analizie setek mitów Campbell doszedł do wniosku, że istnieje pewien schemat, bardzo precyzyjna struktura mitu dotyczącego zmiany i kryzysu. Okazuje się, że ludzie od tysięcy lat przechowują w formie mitów i legend instrukcje postępowania w czasach wyzwań. Mamy więc, jako ludzkość, taki ośmioetapowy scenariusz, który rozpoczyna się pojawieniem się wezwania. Rynek się zmienia, kończymy szkoły, zmieniamy pracę – pojawia się wezwanie. Potrzebujemy wtedy odwagi, by podjąć to wezwanie, przekroczyć próg, ale taka decyzja powoduje też pojawienie się demonów – trudności, przeszkód, ścieżek na skróty, pokus. Gdybyśmy odmówili podjęcia wezwania, nie pojawią się demony, ale nasze życie będzie stale takie samo, będziemy się cofali. Przekroczenie progu jest więc konieczne, a pomagają w tym strażnicy, sponsorzy – dają wsparcie, wskazówki. Często określamy to powiedzeniem – jeśli uczeń jest gotów, to pojawi się nauczyciel. Choć to trudne, to bez pokonania przeszkód nie zmienimy siebie, niczego nie rozwiążemy, nie staniemy się też bohaterami. Dopiero wtedy możemy „wrócić do domu” jako bohaterowie – ludzie, którzy poradzili sobie z kryzysem, ze zmianami, przekształcili zagrożenia (demony) w zasoby. Ten schemat jest niezwykle przydatny w coachingu biznesowym.

  • Czy to nie nazbyt mityczna i trącąca bajkowością technika dla kadry menedżerskiej?

Może tak wygląda z pozoru czy nazwy, ale to przecież metafora. W moim odczuciu metafora doskonała. Jeśli akceptujesz technikę coachingu, to wróć do jego początków. Coach to z francuskiego wehikuł. Coś, co służy właśnie podróży. Samochód, pociąg, prom – to wehikuły. Przenoszą cię z jednego miejsca do innego. W coachingu czasem wiesz, do jakiego, masz jasny cel, a czasem nie, bo istotą procesu coachingowego może być samo wyłonienie celu. Tak czy inaczej – coaching to właśnie podróż.

  • Czy nie ma Pan wrażenia, że bardziej odpowiada to coachingowi life niż biznesowi?

Nie widzę takich rozróżnień. Może nawet w biznesie wyzwania pojawiają się częściej? O ile w życiu prywatnym możesz żyć jak chcesz, o tyle w biznesie zmiana jest nieunikniona. Także zmienność hossy i bessy jest nieunikniona. Rynek wymusza podróż, bo stale niesie zmiany. Mieszkam w Krzemowej Dolinie, mam tam wielu kolegów. Pamiętam ją jako sady pełne drzew brzoskwiniowych. Zmiana sadu w komputery to tylko drobna zmiana w porównaniu z tym, co tam zmienia się każdego dnia. Tak więc Podróż Bohatera jest wpisana w biznes jako taki. Model ten tylko opisuje to, co od tysięcy lat robią ludzie, kiedy codzienne życie, także biznesowe, ich wezwie.

reklama

Autor:

właściciel MEGALIT – Instytut Szkoleń

Źródło:

INFOR
Monitor Prawa Pracy i Ubezpieczeń648.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Tomasz Kaczorowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »