| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Szkolenia i rozwój > Z językiem w XXI wiek

Z językiem w XXI wiek

Umiejętność posługiwania się językiem obcym stała się pewnym standardem w pracy menedżera. Ale w praktyce jest różnie. Po latach spędzonych na uczeniu się słówek na pamięć i tworzeniu coraz trudniejszych form gramatycznych, często w kontakcie z żywym językiem czujemy się bezradni. Dlatego warto przyjrzeć się nowoczesnym metodom nauczania języka, które oferują przyjemniejszą formę i szybsze efekty.

Z Markiem do Londynu

Inną metodą przyspieszonego uczenia jest Accelerated Learning. W Polsce od roku kursy oparte na technice uczenia się i zapamiętywania, opracowanej przez Colina Rose, oferuje szkoła Accelerated Learning Systems Polska Sp. z o.o. (ALSP).

Nasi najlepsi klienci to ludzie, którzy uważają, że nie da się ich nauczyć języka, bo chociaż uczą się od wielu lat, nie mają efektów – mówi Krzysztof Litwiński, prezes zarządu ALSP, i zapewnia, że dzięki metodzie stosowanej przez jego szkołę już po sześciu miesiącach uczniowie uzyskują pierwszy poziom samodzielności językowej (według Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego jest to poziom B1 – osiągnięcie tego poziomu w tradycyjnym systemie wymaga minimum sześciu semestrów, czyli trzech lat nauki).

Accelerated Learning, podobnie jak wcześniej opisana technika, jest metodą typu blended-learning. Trzy razy w tygodniu po 45 minut kursanci korzystają z materiałów umieszczonych na platformie internetowej. Materiały są tak przygotowane, żeby przygotować uczestników kursu do tego, co będzie się działo na zajęciach z trenerem językowym (60 minut tygodniowo).

Nauczenie się komunikowania w obcym języku przez pół roku wydaje się nam prawie niemożliwe. Jak więc to działa?

Metoda wykorzystuje najnowsze osiągnięcia psychologii uczenia się, przede wszystkim odkrycia Howarda Gardnera z Uniwersytetu Harvarda, czyli to, że każdy ma własny, wrodzony styl wykorzystania zmysłów do uczenia się. Kurs angażuje je wszystkie, tak iż każdy człowiek uczy się w sposób najbardziej naturalny dla siebie, a przez to najłatwiejszy – mówi Krzysztof Litwiński.

Do programu włączono muzykę, pomoce wideo, audio, mapy edukacyjne, gry i wiele innych technik umożliwiających uruchomienie ludzkiej wyobraźni. Colin Rose stworzył metodę absorbującą wszystkie zmysły. Ćwiczenia przygotowane są z wykorzystaniem tych zmysłów, a każdy, podświadomie, wybiera drogę, dzięki której najłatwiej zapamiętuje i przyswaja całe frazy i pojedyncze słówka w języku obcym.

W system wbudowane są powtórki. Dzięki temu nie musimy notować słówek ani konstrukcji gramatycznych, żeby potem „wkuć” je na pamięć. Te same słowa i czasy powtórzą się jeszcze w tej lekcji w wielu innych kontekstach, tak żebyśmy zapamiętali je na trwałe. Słówek uczymy się bez pośrednictwa języka polskiego. Nauczyciel, chcąc nauczyć kursantów słowa pen, raczej wyjmie pióro z kieszeni marynarki, niż wymówi polskie słowo.

Część e-learningowa to wizyta Marka w Londynie. Kursanci towarzyszą mężczyźnie i jego licznym przygodom przez 41 odcinków.

W systemie widać, ile uczeń pracował w domu z programem. Trener raz na dwa dni sprawdza jego postępy. I jeśli zbliża się sesja w grupie, a uczestnik nie przerobił jeszcze materiału, trener dzwoni do niego lub pisze e-maila, aby zachęcić do przerobienia przeznaczonej na ten tydzień części e-learningu – mówi Anna Krasowska, dyrektor zarządzająca ALSP.

Pierwsze sześć miesięcy to kurs podstawowy, kolejne pięć to przyspieszony kurs zaawansowany na poziomie Business English. I to już wszystko... Według Krzysztofa Litwińskiego, po 11 miesiącach nauki powinniśmy już pracować w języku angielskim na poziomie B2. Wkrótce szkoła chce oferować również naukę języka hiszpańskiego tą metodą.

Zainteresowani kursem pytają, czy pierwszy poziom można „przeskoczyć”, jeśli ktoś ma już za sobą kilka semestrów tradycyjnej nauki. Organizatorzy kursu zazwyczaj to odradzają.

Około 80 proc. osób zdających test diagnozujący trafia na pierwszy kurs – mówi Krzysztof Litwiński. – Mamy klientów, którzy ukończyli kursy, mają świadectwa, a mimo to test wykazuje braki: np. mają problem z mową zależną albo boją się mówić. To wszystko można nadrobić. Pamiętajmy też, że efekt pierwszego kursu to aż B1 – tradycyjnie zajmuje to lata. Półroczny kurs na pierwszym poziomie, w 5–6-osobowej grupie, kosztuje 1,8 tys. zł.

Wydawać, ale z głową

Na rynku działa bardzo wiele szkół językowych, dlatego warto poświęcić trochę czasu, żeby wybrać kurs na miarę naszych potrzeb i możliwości. Zastanowić się, co chcemy przez to osiągnąć – za ile i w jakim czasie. Warto wcześniej zrobić ankietę wśród pracowników i zapytać ich, czego potrzebują, a przede wszystkim, ile czasu tygodniowo mogą poświęcić na naukę. Dzięki temu nie wyrzucimy firmowych pieniędzy w błoto. Wybierając kurs blended-learningowy, dobrze jest zwrócić uwagę również na graficzną formę materiałów. Będziemy uczyć się szybciej i z przyjemnością, jeśli już sam wygląd portalu wprowadzi nas w dobry nastrój i zachęci do częstego korzystania.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Kratki.pl Marek Bal

Ekspert w dziedzinie wkładów kominkowych powietrznych, z płaszczem wodnym, pieców wolnostojących, biokominków, kratek kominkowych, obudów oraz elementów potrzebnych do montażu kominków.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »