| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Rekrutacja > Czy zatrudniać cudzoziemców?

Czy zatrudniać cudzoziemców?

Czy lepiej dać pracę bezrobotnym rodakom, czy imigrantom? Jak zapełnić luki pokoleniowe? Co oznacza zatrudnianie obcokrajowców dla kraju, firm i menedżerów?

Piotr Palikowski

prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami

Wielokulturowość – wyzwanie przyszłości

Ostatnie lata związane z kryzysem spowolniły nieco dynamikę migracji pracowników, zmalała chęć zatrudniania przez pracodawców nowych kandydatów i rynek rekrutacji się ochłodził. Ale już dziś w gazetach pojawiają się oferty pracy za granicą – szczególnie na stanowiska robotnicze, na budowy, do prac fizycznych, dla opiekunek ludzi starszych, lekarzy i pielęgniarek.

To nieuniknione, że będziemy musieli w jakiś sposób uzupełniać te braki. W ostatnim okresie przed kryzysem polskie firmy borykały się z ogromnymi problemami rekrutacyjnymi. Patrząc na procesy demograficzne – obecnie co roku w grupie 19–24 lata jest nas mniej o 100 tysięcy osób – widzimy, że w przyszłości będzie jeszcze trudniej. Przy wzroście gospodarczym trzeba liczyć się z tym, że pojawi się brak rąk do pracy.

Do poradzenia sobie z problemem zatrudniania obcokrajowców trzeba się przygotować. Doświadczenia państw zachodnich pokazują, że jest to olbrzymie wyzwanie, pojawiają się wyjątkowo trudne problemy kulturowe, efekty społeczne związane z imigracją.

Na razie zjawisko nie jest powszechne, dotyczy głównie prac sezonowych, przy których zatrudniane są osoby zza wschodniej granicy. Ale już w budownictwie pojawiają się pracownicy z Azji. O ile z naszymi wschodnimi sąsiadami potrafimy się jeszcze dogadać, o tyle z pracownikami z Azji, których osiedla się w Polsce coraz więcej, porozumienie jest dużo trudniejsze.

Będzie to wymagało od menedżerów kompetencji zarówno językowych, jak i umiejętności zarządzania zespołami wielokulturowymi.

W innych branżach niepokojącym zjawiskiem jest luka pokoleniowa, spowodowana brakiem kształcenia w ubiegłych latach specjalistów, którzy mogliby zająć miejsce pracowników wchodzących w wiek emerytalny. Te zjawiska są już widoczne w takich sektorach, jak energetyka, ale wkrótce również będą to koleje, np. transport. Tu nie da się „importować pracowników”. Trudno wyobrazić sobie specjalistę w elektrowni, który mówi np. tylko po koreańsku. A ponadto są to zawody związane często ze specyficznymi uprawnieniami, trzeba posiadać specjalne certyfikaty. Zdarza się również, że systemy, w których uczą się czy pracują ludzie w innych krajach, nie przystają do naszych. Pojawia się problem uznawalności certyfikatów i kwalifikacji.

Nie jest to problem czysto gospodarczy. Imigracja odbywa się w określonym społeczeństwie, zaczynają zachodzić procesy integracji (lub nie zachodzą) i jest to często bolesne. Jeżeli nie będziemy mądrzy wobec grup ludzi przyjeżdżających do Polski, to zaczną się tworzyć takie enklawy, jak w Europie Zachodniej, pojawią się subgrupy etniczne. Już dziś w Warszawie mamy osiedla, gdzie dominują ludzie mówiący np. po wietnamsku, gdzie trudno się porozumieć.

Doświadczeń migracyjnych w Europie jest wiele. Nie myślę o wewnątrzeuropejskich, ale tam, gdzie wchodzą w grę ludzie z innej kultury, o silnej identyfikacji wewnątrzspołecznej, często spojonej silnymi wartościami religijnymi, problemy są olbrzymie. Jeżeli mamy odseparowane od reszty społeczeństwa enklawy, tak nieprzystające, różne, unikające asymilacji, to nigdy nie będzie to dobre. Często obcokrajowcy, najmując się do najprostszych prac, od razu tworzą najuboższą część społeczeństwa i ten status jest dziedziczony. W ten sposób powstają naturalne ogniska przyszłych niepokojów społecznych, których przykładem mogą być ostatnie zamieszki na przedmieściach Paryża.

Może to nie jest kwestia najbliższych dwóch, czterech lat, ale w dalszej perspektywie musimy przygotować się na stawienie czoła takim problemom. Poza wspomnianym już zarządzaniem międzykulturowym powinniśmy też wiele pracy włożyć w relacje z najbliższymi sąsiadami, szczególnie z Ukrainą, bo to dla nas najbardziej obiecujący rynek pracowników.

Aby się przygotować do przyjęcia dużych grup obcokrajowców na rynku pracy, potrzebna jest debata społeczna i strategiczne planowanie.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Dr Katarzyna Pawłowska

Doradca Podatkowy (nr wpisu 11638)

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »