| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Rekrutacja > Czy zatrudniać cudzoziemców?

Czy zatrudniać cudzoziemców?

Czy lepiej dać pracę bezrobotnym rodakom, czy imigrantom? Jak zapełnić luki pokoleniowe? Co oznacza zatrudnianie obcokrajowców dla kraju, firm i menedżerów?

Paweł Kaczmarczyk

Ośrodek Badań nad Migracjami, Uniwersytet Warszawski

Już dziś warto „ćwiczyć” pozyskiwanie pracowników za granicą

Kwestia zatrudniania cudzoziemców w polskich przedsiębiorstwach wciąż pozostaje tematem o marginalnym znaczeniu. Tym niemniej wiele wskazuje na to, iż sytuacja ta zmieni się w bliższej lub dalszej przyszłości. Przede wszystkim, pomimo faktu, iż Polska pozostaje tzw. krajem emigracji netto (tj. liczba wyjeżdżających osób wciąż przewyższa liczebność imigrantów), coraz więcej sygnałów wskazuje, że może to wkrótce ulec zmianie. Świadczy o tym wyhamowanie dynamiki i skali migracji poakcesyjnych Polaków w obliczu kryzysu ostatnich lat, ale także popularność programu zatrudnienia obywateli państw sąsiednich (bez zezwolenia), którego skala przerosła już chyba oczekiwania pomysłodawców. Można się więc spodziewać, że wraz z procesem konwergencji polskiej gospodarki do gospodarek starej Unii grupa cudzoziemców w Polsce będzie coraz większa, zwiększy się także ich partycypacja w polskim rynku pracy.

Po drugie, wiele wskazuje na to, że procesy zachodzące na polskim rynku pracy są w dużej mierze zbieżne z doświadczeniami krajów zachodnioeuropejskich. Szczególne znaczenie ma w kontekście tytułowego pytania postępująca segmentacja rynku pracy i takie jego różnicowanie, przy którym pewne – całkiem zresztą liczne – segmenty rynku pracy cechują się niską, a nawet znikomą atrakcyjnością dla rodzimych pracowników. Taki właśnie proces obserwowaliśmy po akcesji Polski do Unii Europejskiej – w konsekwencji wysokiego tempa wzrostu gospodarczego i procesu tworzenia nowych miejsc pracy (nie bez znaczenia były również masowe migracje zarobkowe Polaków) na polskim rynku pracy wytworzyła się sytuacja nieznana od początku transformacji: miejsce wysokiego bezrobocia zajęły niedobory podaży pracy. Problem ze znalezieniem pracowników zaczął być wymieniany jako jedna z kluczowych barier rozwoju polskich przedsiębiorstw. Obraz ten nieco się zmienił w okresie kryzysu gospodarczego, ale można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że jest on wyznacznikiem nowego długookresowego trendu. Co ciekawe, polscy przedsiębiorcy z dużym trudem znajdowali polskich pracowników nawet w tych miejscach, gdzie bezrobocie utrzymywało się na relatywnie wysokim poziomie. Oznacza to, iż podobnie jak w wielu krajach UE pojawia się poważna bariera aktywizacyjna (warunkowana między innymi świadczeniami albo też opcją zatrudnienia w szarej strefie), na którą dodatkowo nakładają się niedopasowania strukturalne – zwłaszcza te związane z kompetencjami. Biorąc pod uwagę prognozy demograficzne i wizję kurczących się – od roku 2020 drastycznie – zasobów rodzimych pracowników, poszukiwanie siły roboczej poza granicami kraju może stać się koniecznością. Dodatkowo w wielu przypadkach już dzisiaj jest ono formą zmniejszania czy kontroli kosztów, a także pozwala zaspokajać popyt na unikalne kompetencje pracowników.

Pytanie powinno więc być może brzmieć nie, czy warto, ale, jak w sposób efektywny przygotować się do tej nowej sytuacji ekonomicznej. Pytanie tym ważniejsze, że, jak wynika z badania zrealizowanego w 2008 roku przez Ośrodek Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego (badanie zostało zrealizowane na reprezentatywnej ogólnopolskiej próbie polskich przedsiębiorstw, włączając firmy mikro- i małe), polscy przedsiębiorcy mają znikome doświadczenia z zatrudnianiem cudzoziemskich pracowników – zaledwie 1 proc. polskich firm miało za sobą doświadczenia tego typu, odsetek ten był wyższy w firmach dużych, ale w tym przypadku rzadko chodziło o zatrudnienie więcej niż kilku osób. Wskazuje to jednoznacznie, że mówimy o zjawisku dość egzotycznym. Co ciekawe jednak, o wiele wyższy był udział firm, które planowały w bliższej lub dalszej perspektywie zatrudnić obcokrajowców – około 3 proc. przedsiębiorców miało już jasno sprecyzowane plany w tej mierze, prawie 20 proc. nie wykluczało takiej ewentualności. Co jeszcze wynikało z badania? Przede wszystkim to, że zatrudniamy głównie obywateli państw ościennych, w dużej mierze z krajów byłego ZSRR. Po drugie, wyraźnie widoczna jest segmentacja zjawiska – na polskim rynku pracy mamy więc z jednej strony ekspertów i specjalistów, w tym kadrę kierowniczą (głównie z krajów UE i USA), z drugiej, pracowników bez specjalistycznych kompetencji wykorzystywanych do prostych prac i zadań. Po trzecie wreszcie, polscy przedsiębiorcy są bardzo mało aktywni w poszukiwaniu pracowników za granicą, co oznacza, że w obliczu rosnącej konkurencji o zasoby pracy ich pozycja będzie relatywnie słaba. I to jest być może jeden z głównych powodów, by już dzisiaj „uczyć” się funkcjonowania w nowej rzeczywistości demograficzno-ekonomicznej i „ćwiczyć” opcje pozyskiwania pracowników za granicą. W przyszłości może to być jedno z najistotniejszych źródeł przewag konkurencyjnych.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Agencja Rozwodowa DIVORCED

Portal

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »