| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Motywowanie > Jak małymi gestami można osiągnąć wielkie efekty w motywowaniu podwładnych?

Jak małymi gestami można osiągnąć wielkie efekty w motywowaniu podwładnych?

Motywowanie pracowników to jedno z największych wyzwań stojących przed każdym menedżerem. Jest to szczególnie trudne w okresie spowolnienia gospodarczego, kiedy wydatki na rozwój pracowników czy dodatkowe wynagrodzenia spadają. Co robić, aby utrzymać motywacje pracowników na wysokim poziomie, bez ponoszenia dużych kosztów?

Warto spróbować siły oddziaływania małych gestów, które przynoszą wielkie efekty. Bit to najmniejsza ilość informacji. Niby nic, ale zmiana choćby jednego bita w jakimkolwiek komunikacie może go całkowicie zmienić. Posłużę się przykładem:

Pewien menedżer postanowił zapytać jednego ze swoich pracowników, jak mu się pracuje w firmie. Zaprosił go na spotkanie, posadził naprzeciwko i zapytał:

– Powiedz mi, jednym słowem, jak Ci się pracuje w naszej firmie?

– Jednym słowem? – pracownik chciał wiedzieć na pewno, czego oczekuje od niego menedżer.

– Tak, jednym słowem.

– Dobrze – odpowiedział pracownik i zamilkł.

Zapadła bardzo niezręczna cisza. Menedżer chciał jak najszybciej ją przerwać. Szukał pomysłu, jak to zrobić i wreszcie znalazł.

– To może w dwóch słowach? – poprosił.

– W dwóch słowach? – zastanowił się pracownik. – Nie dobrze!!!

Ta anegdota pokazuje, jak wielkie znaczenie w komunikacji ma tak mały jej składnik, jak słowo „nie”. Potrafi całkowicie zmienić wydźwięk komunikatu sformułowanego przez pracownika.

Metoda bitowa w zarządzaniu

Większość menedżerów koncentruje się na spektakularnych przedsięwzięciach dotyczących pracowników. Raz w miesiącu przyznaje premie, organizuje dwa, trzy szkolenia w roku, dzieli się opłatkiem przed Bożym Narodzeniem. To wszystko ważne i potrzebne inicjatywy. Tylko że niewystarczające, aby budować stabilną motywację swoich pracowników. Takie wielkie i akcyjne działania nie mają wielkiego wpływu na zaangażowanie ludzi. A co ma? Bity!!! Małe gesty i mikrozachowania powtarzane codziennie, regularnie przynoszą najlepsze, największe efekty. Z zegarmistrzowską precyzją trafiają w samo sedno ludzkiej motywacji – potrzebę szacunku, docenienia i bycia potrzebnym.

Weźmy chociażby uśmiech. Jego obecność na twarzy menedżera świadczy o... No właśnie, o czym? A co sygnalizuje pracownikom jego brak lub zmarszczenie brwi?

Kiedyś pewien znajomy powiedział mi, że po minie swojego szefa doskonale wie, w jakim jest danego dnia nastroju.

– Kiedy wchodzi rano na halę – tłumaczył mi – wszyscy patrzymy zza węgła na jego twarz. Jeśli jest uśmiechnięty, wiemy, że możemy przyjść nawet z najtrudniejszym problemem. Jeśli ma ściągnięte mięśnie – znikamy. Czekamy, na kogo dzisiaj padnie. Kto zostanie zaraz wezwany i obsztorcowany. Tak to działa.

Pracownicy świetnie wyczuwają nastroje swoich menedżerów. Trafnie odbierają i dekodują nawet najmniejsze zmiany w zachowaniach. I zazwyczaj nigdy się nie mylą. Od rozpoznania i interpretacji drobnych sygnałów uzależniają swoje zachowania. Zgadza się?

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Igor Klimkowski

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »