| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Motywowanie > Jak radzić sobie z niepowodzeniami?

Jak radzić sobie z niepowodzeniami?

Niepowodzenie w słowniku języka polskiego definiowane jest jako brak powodzenia, porażka. Takie sformułowanie zero–jedynkowe generuje negatywne myśli, wywołuje spadek energii, poczucie smutku. Gdy dodatkowo pojawi się przy tym gniew, styl myślenia ulega wyraźnemu spaczeniu. Z niepowodzeniami można sobie jednak radzić, a dzięki temu zwiększyć orientację na działanie.

Spaczenie myślenia, które następuje po doświadczeniu niepowodzenia, objawia się następująco1:

  • zwraca się uwagę na negatywne szczegóły, nadając im większe znaczenie; pomija się pozytywne aspekty, wręcz dyskwalifikując je (filtrowanie),
  • dokonuje się oceny zero–jedynkowej, albo coś jest czarne, albo białe, brak jest ocen pośrednich (polaryzacja myślenia),
  • opierając się na tym zdarzeniu, dokonuje się generalizacji, wyciąga się wnioski, odnoszą się tylko do tej sytuacji lub do jej wycinka (nadmierne uogólnienia),
  • ma się przekonanie, że wie się, co czują i myślą ludzie, co chcą zrobić itp., silnie forsuje się te przekonania (czytanie myśli),
  • szuka się połączenia między sobą a innymi, przyjmuje się, że wszystko, co robią ludzie, jest związane z naszą osobą (personalizacja).

Do objawów tych dochodzą czasami: nadmierna kontrola, poczucie złudnej szlachetności (wiem, co jest szlachetne, choć inni nie zgadzają się ze mną), żelazne zasady – wiem, co ja i inni powinniśmy czynić (muszę i powinno się) oraz myślenie emocjonalne. Myślenie emocjonalne charakteryzuje się tym, że jest się przekonanym, że to, co się czuje, automatycznie musi być prawdą, zatem jeżeli czujesz, że jesteś przegrany, musisz nim być. Gdy odniesiemy to do organizacji, gdzie stawiane są cele, wykonywane są określone zadania, a zadaniem menedżera jest przede wszystkim praca z ludźmi i przez ludzi, przewidywanie zachowań ludzkich, sprawowanie nad nimi kontroli i stymulowanie nastawień pożądanych2, ważna staje się odpowiedź na pytanie: Jak radzić sobie z niepowodzeniem? Odpowiedź warto rozpatrzeć w czterech obszarach: emocje, umysł, ciało i duch.

Emocje

Poznaj własne emocje w sytuacji niepowodzenia i naucz się współpracować z nimi.

Warto uświadomić sobie, że emocjami, które mogą pojawić się w sytuacji porażki (jak złość czy gniew), można zarządzać. Warto poznać pojawiające się wtedy w nas emocje, po to, aby nas nie zaskakiwały. Kiedy jesteśmy przygotowani, inaczej zareagujemy na gniew, będziemy odmiennie postrzegać daną sytuację i ją interpretować. Santorski i Turniak podkreślają, że każdy profesjonalista umie zarządzać gniewem i umie podjąć decyzję (w zależności od sytuacji), czy okazać gniew, czy nie3. Świadomość własnych emocji w sytuacji niepowodzenia pomaga również zrozumieć istotę atawistycznej reakcji „walcz lub uciekaj”. Emocje są wszechobecne i dużą trudnością byłoby zajmowanie się nimi w oderwaniu od człowieka, któremu towarzyszą. Gdy uświadomimy sobie, że pozytywne stany emocjonalne utwierdzają w nas status quo, a negatywne stany emocjonalne skłaniają do analizy i poszukiwania mechanizmów zmiany4, będziemy wiedzieli, że warto jest rozpoznać i zaobserwować emocje, które występują w sytuacji niepowodzenia. Pomocne mogą okazać się warsztaty rozwoju osobistego, treningi interpersonalne, profesjonalne szkolenia z asertywności, szkolenia z inteligencji emocjonalnej (obszar intrapersonalny i interpersonalny) czy też prowadzenie własnego dziennika refleksji. Obserwacja siebie i swoich stanów emocjonalnych w sytuacji porażki połączona z opisywaniem tego, co widzimy, może przynieść ważne refleksje. W pracy wiedza o własnych emocjach, szczególnie w sytuacjach trudnych, pomaga lepiej radzić sobie z nimi, osiągać więcej celów oraz komunikować otoczeniu w sposób pozytywny swoje oczekiwania i niezadowolenie.


Umysł

Rozwojowa jest sama droga, zatem obserwuj, ucz się, doświadczaj w drodze do osiągania celu (skoncentruj się na drodze).

Warto skupić się na ważnym założeniu, które występuje, gdy formułujemy cel, a następnie podejmujemy działania prowadzące do jego realizacji. To założenie psychologowie nazywają presupozycją. Daje nam ona ukierunkowanie na sukces lub porażkę. Pomocnicze mogą być w tej sytuacji pytania coachingowe, które warto sobie zadawać, kiedy wynik naszego działania jest dla nas niewystarczający lub wręcz uważamy go za niepowodzenie:

  • Co dobrego z tej sytuacji mogę wziąć dla siebie?
  • Czego po drodze nauczyłem/nauczyłam się?
  • Jakie nowe umiejętności/nowe znajomości/nowe doświadczenia nabyłem/nabyłam?
  • Czego ważnego nauczyłem/nauczyłam się o sobie?
  • Co odkryłem/odkryłam w trakcie realizacji?

Pytania te zmieniają podejście do niepowodzenia, bowiem przenoszą koncentrację na samą drogę i na to, co działo się w jej trakcie. Przesunięcie nacisku z osiągniętego celu na drogę dochodzenia do niego zmienia perspektywę spojrzenia na niepowodzenie. Jeszcze dalej w takich rozważaniach posunął się znany potentat z branży hotelarskiej, który w jednym z wywiadów na pytanie o porażki, odpowiedział, że nie miał żadnych, a jedynie napotykał drobne niepowodzenia.

Ciało

Wsłuchaj się, co mówi Twoje ciało w sytuacji niepowodzenia. Wyprostuj się i zadbaj o nie. Oddychaj!

Na poziomie ciała radzenie sobie z niepowodzeniem wydaje się bardzo efektywne. Ciało informuje nas, co się z nami dzieje, dając nam sygnały o różnym natężeniu. Może być naszym przekaźnikiem emocji, ale też różnych komunikatów, jeśli tylko damy sobie prawo do ich przyjmowania. To od nas zależy, czy je odbierzemy, czy podejmiemy decyzję, co z nimi robimy i czy wykonamy na poziomie ciała działania mogące nam pomóc. Co zatem możemy zrobić?

  • Możemy skupić się na tym, by być tu i teraz, a ciało może to zrobić najskuteczniej, bo nie wybiega w przyszłość ani nie cofa się do przeszłości. Możemy stanąć na lekko ugiętych nogach i wyobrazić sobie, że nasze stopy to korzenie, które zapuszczają się w głąb ziemi, ugruntować się. Wraz z ugruntowaniem możemy wyprostować sylwetkę, podnieść głowę, opuścić ramiona i oddychać ze skupieniem.
  • Możemy zacząć ćwiczyć, tańczyć, wykonywać różnego rodzaju ruchy, czy nawet prace domowe, które zmienią naszą energię, pobudzą nas. Mogą to być nawet małe działania, małe ruchy, ale zróbmy je!
  • Możemy się położyć i odpocząć, słuchając muzyki lub wizualizując miejsce, które szczególnie lubimy.

Duch

Przyjmij każde zdarzenie i nadaj mu wzmacniające znaczenie bądź w prawdzie ze sobą.

Na poziomie ducha zajęcie się niepowodzeniem wydaje się niektórym niemożliwe lub zaskakujące. Religia, która najszybciej może się pojawić w tym obszarze, daje wskazówki, jak postępować i jak przechodzić przez niepowodzenia. My sami też możemy wykonać działania, które poszerzą nasze duchowe spotkanie z niepowodzeniem. Zajmowanie się duszą to na przykład nadawanie znaczenia temu, co wydarza się w naszym życiu. Aby nadać znaczenie, odkrywamy najpierw znaczenia, który nas wzmacniają, które nie wywołują stresu czy też cierpienia. Gdy mamy taką wiedzę, sami możemy nadać sens danemu zdarzeniu i np. to, co uważaliśmy wcześniej za niepowodzenie, albo określić jako punkt zwrotny, który doprowadził nas do innych ważnych rzeczy, albo uznać je za ważny krok czy też moment na drodze do czegoś większego, ważniejszego.

Możemy podążać dalej tym tokiem myślenia i uznać, a wręcz przyjąć z wdzięcznością to wydarzenie i powiedzieć mu: Tak, przyjmuję tę sytuację! Tak, godzę się na nią! Powiedzenie TAK na każde doświadczenie, które nas spotyka, otwiera nas na nową energię, nowe pomysły oraz inspirację. Nie można zmienić wszystkich doświadczeń, ale zdecydowanie można zmienić sposób, w jaki na nie reagujemy. Poza nadaniem znaczenia, przyjęciem niepowodzenia, możemy też dokonać modyfikacji zwrotów, które mają wydźwięk krytyczny i często powiązane są ze słowem „powinnam/powinienem”. Skoro „powinnam” coś zrobić, to prawdopodobnie tego nie zrobiłam, a takie podejście nie pomaga w radzeniu sobie z niepowodzeniem. Czasownik „powinnam” można zamienić na „mogłabym”, dodając po nim, co można byłoby zrobić, ale czego się nie zrobiło, bo taką podjęło się decyzję. Można na przykład powiedzieć: Mogłabym więcej uczyć się języka angielskiego, ale postanowiłam, że zajmę się swoim zdrowiem. Kiedy bierzesz odpowiedzialność za swoje czyny, zyskujesz wolność.

 

PRZYPISY

1 G. Lindenfield, Samokontrola emocjonalna, Amber, Warszawa 1998, s. 95–96.

2 J. Penc, Zachowania i uczestnictwo ludzi w organizacji w: „Humanizacja pracy”, 1–2 (229–230), Płock 2006, s. 9.

3 J. Santorski, G. Turniak, Alchemia kariery, JS & Co Dom Wydawniczy, Warszawa 2011, s. 162.

4 T. Tyszka, Decyzje. Perspektywa psychologiczna i ekonomiczna, Wydawnictwo Naukowe „Scholar”, Spółka z o.o., Warszawa 2010, s. 127–128.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Krajowy System Usług

(KSU)

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »