| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Motywowanie > Motywowanie - nauka na błędach

Motywowanie - nauka na błędach

Czy motywowanie pracowników ma sens? Takie pytanie tylko z pozoru jest nielogiczne, a praktyka zarządzania personelem wskazuje, że odpowiedź wcale nie musi być twierdząca.


A. Jabłonowski: Nie był określony czas działania tych zespołów, ani harmonogram prac. Chyba że w bardzo ogólnych zarysach. Natomiast cel był jasno wyznaczony: wypracować i przedstawić wizję naprawy i rozwoju firmy.

R. Stocki: Ale jak to było sformułowane – na dwóch stronach? Czy ten cel był bardzo skonkretyzowany, w jakiej formie miała być przedstawiona ta wizja zarządowi?

A. Jabłonowski: Nie było o tym mowy.

R. Stocki: To znaczy, że po prostu błędnie zostało sformułowane zadanie.

H.V. Gläser: Czy był jakiś system motywowania, premie, zachęty dla tych grup?

A. Jabłonowski: Były tylko obietnice o jakichś nagrodach, awansach, natomiast muszę powiedzieć, że mnie, a także pozostałym osobom z tego zespołu – co wynika z przeprowadzanych z nimi rozmów – na początek to zdecydowanie wystarczało. Jeżeli to padało z ust właściciela i prezesa firmy, to można to przyjąć w jakimś stopniu za pewnik. Szczerze powiedziawszy, to nawet nie było najważniejsze. Taki był mój odbiór oraz innych osób z grupy: było coś fajnego, ludzie się strasznie nakręcili, nagle mamy pewien wpływ na firmę. To było ważne, a nie nagrody czy awanse. I nagle ściana milczenia – zarządu, właściciela itd.
Osobiście wystarczyłoby mi krótkie, dziesięciominutowe spotkanie z zarządzającym, który powiedziałby: słuchajcie, zmieniła się sytuacja (np. pogorszenie rynku), teraz zmieniamy plany i musimy ten projekt zawiesić albo się z niego wycofać. Krótkie spotkanie, które by zamknęło temat mniej lub bardziej bezboleśnie.

A. Jabłonowski: Oceniam, że ta nasza motywacja, ten stopień nakręcenia był bardzo wysoki. Później nastawienie tych osób do pracy w zespołach projektowych było już bardzo zdystansowane.

N. Sosińska: Bardzo spodobał mi się początek, to był fantastyczny pomysł, że nad projektem pracowały zarówno osoby doświadczone, jak i te młode, gniewne. Szkoda, że tak się wszystko skończyło – była to naprawdę wspaniała możliwość wykorzystania kreatywności pracowników.
Każdej firmie powinno zależeć na nowych dobrych pomysłach, a rolą szefa jest wykorzystywanie kreatywność swojego zespołu – inni widzą przecież więcej.

S. Trzaska: Czy wziąłby pan udział jeszcze raz w takim projekcie? Bo pomysł jest świetny, natomiast pułapka tkwi chyba w tym, że teraz wystąpił brak zaufania do takich przedsięwzięć.

A. Jabłonowski: Na pewno, jeżeli byłyby jakieś obietnice, nie poprzestałbym na ogólnych sformułowaniach, tylko poprosiłbym o konkrety – zapisane. Nadal uważam cel za bardzo ciekawy i ambitny.
reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Prometeia

Grupa doradczo-inwestycyjna

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »