| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Motywowanie > Jak słodko zostać świrem, czyli wpływ kryzysu na absencję chorobową polskich pracowników

Jak słodko zostać świrem, czyli wpływ kryzysu na absencję chorobową polskich pracowników

W Polsce zapanowała moda na depresję. Pracownicy w strachu przed redukcjami uciekają na zwolnienia lekarskie niepodważalne dla ZUS-u i dające swobodne możliwości elastycznego wydłużania lub skracania czasu zwolnienia. Dzięki kryzysowi odkryli i coraz powszechniej stosują nowy, skuteczniejszy niż wszystkie dotychczasowe, wybieg chroniący ich przed zwolnieniem z pracy – choroby psychiczne. Według oficjalnych statystyk ZUS liczba dni absencji spowodowanych chorobami psychicznymi w ciągu ostatnich dwóch lat wzrosła w Polsce prawie o 30 proc.

W powodach absencji chorobowej występują cykliczne mody. Kilka lat temu hitem był skrzywiony kręgosłup. Większość z nas ma mniej lub bardziej rozwiniętą formę skoliozy, przypisując ją głównie latom spędzonym w niewygodnych szkolnych ławkach, choć wiadomo już, że zła postawa czy noszenie tornistra w jednym ręku nie ma wpływu na skoliozę, a w jej profilaktyce skuteczne jest m.in. intensywne uprawianie sportu, i to nawet tak urazowego jak karate i taekwon-do. Skolioza ma jednak dwie solidne wady: po pierwsze, należy ją poddać odpowiedniej rehabilitacji, po drugie – ma wyraźne, łatwe do skontrolowania parametry. Choroba psychiczna daje dużo większą swobodę. I powoduje pełną bezbronność pracodawców. Firma nie ma wyjścia – musi pokornie czekać, aż pracownik odchoruje swoją depresję. Na nic zdadzą się kontrole ZUS.

Choroby psychiczne mają jeszcze jedną kolosalną przewagę nad innymi. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 27 lipca 1999 roku, zwolnienie lekarskie z powodu choroby psychicznej działa nie trzy dni wstecz, jak w przypadku pozostałych chorób, ale bez żadnych ograniczeń! Pracownik może więc w sytuacji potencjalnego zagrożenia niezapowiedzianie zniknąć i dopiero po tygodniu lub dwóch przynieść zwolnienie lekarskie.

Liczba zwolnień z powodu chorób psychicznych rośnie lawinowo. Według oficjalnych danych ZUS jeszcze w roku 2007 było ich 588,5 tys., rok później liczba ta wzrosła o 6 proc., by w 2009 roku wzrosnąć o kolejne ponad 13 proc. i osiągnąć poziom 705,8 tys. W ciągu dwóch lat liczba zwolnień z powodu chorób psychicznych wzrosła o 20 proc.!

Rośnie też przeciętna długość zwolnienia lekarskiego – w ciągu tych samych dwóch lat liczba dni absencji spowodowanych chorobami psychicznymi wzrosła o 29 proc.

Coraz więcej pracowników decyduje się na sięgnięcie po ten typ zwolnienia, co jest negatywnym efektem pozytywnego zjawiska społecznego. Jeszcze kilkanaście lat temu depresja była synonimem słabości, w najlepszym razie rodzajem melancholii właściwej podlotkom i ofermom. Tymczasem poziom wiedzy o tej groźnej chorobie z roku na rok niepostrzeżenie rośnie, depresja przestała być lekceważona i stała się społecznie akceptowanym rodzajem schorzenia, na równi z innymi chorobami. Efektem ubocznym wzrostu społecznej świadomości tej choroby psychicznej jest też coraz bardziej masowe wykorzystywanie depresji jako metody ucieczki przez redukcją. Metodą tym bardziej skuteczną, że lekarze pozostają w tym przypadku poza jakąkolwiek kontrolą.

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Igor Klimkowski

Prawnik

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »