| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | WIDEOAKADEMIA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Komunikacja > Jak radzić sobie z panikowaniem w pracy?

Jak radzić sobie z panikowaniem w pracy?

Zarządzam kilkunastoosobowym zespołem. Jeden z moich współpracowników powiedział mi ostatnio, że moje zachowanie w sytuacjach stresujących stanowi problem. Przyznaję, jestem panikarzem. Ale może to zespół powinien się dostosować do mojego charakteru? Czy to naprawdę problem?

Jeszcze innym powodem panikowania mogą być zapomniane wydarzenia. Mózg, który w ciągu sekundy odbiera mnóstwo informacji, bez naszej świadomości przewiduje, co wydarzy się za chwilę, oblicza możliwe rozwiązania sytuacji. Do tych obliczeń wykorzystuje gromadzone przez całe życie informacje. Jeśli na początku kariery zawodowej zakodował negatywne skojarzenia z pracą, to teraz, w sytuacjach wymagających mobilizacji, uruchomione zostają właśnie tamte skojarzenia. Mimo pozycji zawodowej, stanowiska, licznych osiągnięć - mózg panikarza skorzysta z tamtych informacji i uruchomi całą serię reakcji. Dlatego tak ważne dla firm jest tworzenie specjalnych programów wprowadzania młodych pracowników. To, czego się nauczą na początku, procentować będzie nawet tuż przed przejściem na emeryturę.

W każdej większej organizacji spotkamy też panikarzy pozornych. To ci, którzy bardziej udają, niż panikują. Uwierzyli, że wytwarzanie nieustannego wrażenia, że za chwilę wszystko się zawali, dobrze motywuje pracowników, mobilizując ich do pracy.

„Mój pierwszy szef doprowadzał nas do szału, bo za każdym razem, kiedy wchodził do hali, wymachiwał rękami, łapał się za głowę i ryczał, że jak tak dalej pójdzie, wszystkich nas stąd wyrzucą. Po czym wracał do swojego biura, siadał z nogami na biurku i spokojnie czytał gazetę. Jestem szefem produkcji w nowoczesnej spółce, inne warunki, supertechnologie, a metoda nadal się sprawdza. Moi kierownicy dla świętego spokoju nie przychodzą do mnie z drobiazgami, a moi mocodawcy nie próbują w moim wydziale eksperymentować” - opowiada dyrektor w jednej z wrocławskich fabryk.

Przemęczeni, ze złymi doświadczeniami, czy pozoranci-panikarze na stanowiskach kierowniczych są w gruncie rzeczy źródłem strat firmy.

Wydajność pracy przy szefach-panikarzach spada. Takie osoby potrafią organizować dwa razy więcej zebrań, narad i odpraw. Wszystkie organizowane przez nie spotkania trwają dłużej, niż wymaga tego omówienie spraw, ponieważ mnóstwo czasu traci się na „gdybanie” i rozważanie pozornych zagrożeń i niemożności, a nie rozwiązywanie konkretnych problemów. Panikarz marnuje czas swoich podwładnych, nękając ich nieustannymi pytaniami, przerywając im pracę częściej niż trzeba.

Jedną z podstawowych cech panikarza jest także niechęć do zmian głębsza niż u innych pracowników. Zmiana to znów: drżenie rąk, kołatanie serca, pocenie się, ściśnięte żebra, kłopoty z żołądkiem, trudności z zasypianiem. Szeregowy pracownik-panikarz przy zmianach po prostu cierpi, szef-panikarz blokuje ich wprowadzanie. I tym samym generuje straty.

Narzędzia kadrowego

POLECANE

SKŁADKI ZUS

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Jarosław Sadowski

Analityk Expandera, ekspert w dziedzinie produktów bankowych i funduszy inwestycyjnych.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »