| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Komunikacja > Dlaczego warto wspierać pracowników?

Dlaczego warto wspierać pracowników?

W naszej firmie panuje dewiza „Nie przychodź do mnie z problemem, jeśli nie masz rozwiązania”. Z reguły ta zasada się sprawdza, ale nie zawsze. Słyszałem, jak na korytarzu w rozmowie jeden z pracowników powiedział drugiemu, że czasem ma ochotę pójść do swojego szefa i po prostu się wygadać, i nie zależy mu wtedy na poszukiwaniu rozwiązań, a po prostu chciałby, żeby go wysłuchano i zrozumiano. Czy nasza firmowa dewiza nie jest tak dobra dla podwładnych, jak mi się wydawało?

Etapy pracowniczego życia

Warto oczekiwać od podwładnych, że będą się uczyli samodzielnego rozwiązywania wielu problemów. Nie wolno jednak robić tego w każdej sytuacji. Raz na jakiś czas pracownicy znajdują się w stanie silnej frustracji, kiedy potrzebują od szefa jego uwagi i wsparcia, a nie odesłania z gabinetu z poleceniem, aby sam się uporał z kłopotami. Model zarządzania sytuacyjnego Herseya i Blancharda opisuje cztery etapy, w których znajdują się pracownicy. Każdy z nas może wielokrotnie znaleźć się w każdym z opisywanych etapów. Na drugim z nich pracownik niewiele umie, a na dodatek gwałtownie spada jego zaangażowanie do pracy. Często dotyczy to nowych pracowników, ale zdarza się także osobom doświadczonym. Co dzieje się z pracownikiem, gdy wpadnie w etap nazywany „rozczarowanym adeptem”?

Rozczarowanie nie tylko nowych

Przyjrzyjmy się najpierw osobie niedawno zatrudnionej. Po pierwszych dniach w nowym miejscu pracownik zaczyna być rozczarowany firmą, którą wybrał. Zaczyna dostrzegać słabe strony organizacji, ponieważ każda organizacja ma jakieś minusy i nie da się ich uniknąć. Rozczarowanie może dodatkowo pogłębić się, jeżeli podczas rozmów kwalifikacyjnych obiecywano mu więcej, niż w rzeczywistości dostaje. Poza tym widzi, że praca, którą ma wykonywać, jest dużo trudniejsza, niż przypuszczał. Za cokolwiek się zabiera, nie wychodzi mu należycie i wydaje się, że miną lata, zanim połapie się we wszystkich swoich zadaniach i nauczy się je wykonywać na tyle dobrze, że praca przestanie być stresem. Wpływ na jego rozczarowanie mają też nowi koledzy. Doświadczeni członkowie zespołu uważnie obserwują nowego. Wiedzą, że jego początkowy entuzjazm może być dla nich zagrożeniem. Nowicjusz często pracuje więcej niż oni i podnosi poprzeczkę. A to niedobrze, bo przez jego zapędy oni sami będą musieli zwiększyć wysiłki. Szef zobaczy, że można pracować więcej, niż oni sami robią, i w końcu zażąda od nich tego samego. Dodatkowo starsi stażem pracownicy czasem pokazują nowemu koledze minusy ich firmy, zanim on sam je spostrzeże. Co gorsza, często wyolbrzymiają problemy. Protekcjonalnie poklepują nowicjusza i mówią mu „Nie ciesz się tak młody, popracujesz dłużej to zobaczysz, w co się wpakowałeś”. Takie zdania budzą niepokój nowo zatrudnionego – może rzeczywiście jest w dużo gorszej firmie, niż początkowo myślał?

reklama

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Michał Tchórzewski

Kierownik działu audytów SmartConsulting

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »