| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Kadry > HRM > Komunikacja > Jak opanować najtrudniejszy styl przemawiania lidera

Jak opanować najtrudniejszy styl przemawiania lidera

Spośród czterech podstawowych stylów porozumiewania się liderów styl luzaka zdaje się sprawiać najwięcej trudności. Czy wynika to ze strachu, niepewności, a może niezrozumienia zagadnienia? Co należy wiedzieć, by styl luzaka skutecznie wykorzystywać w kontaktach z podwładnymi, kolegami, klientami i przełożonymi?

Jeden wniosek

Jak z powyższych czterech kroków mogłaby skorzystać Janina, by rozładować zły nastrój Kamila?

„Hej, Kamil”, Janina przysiadła na krześle obok biurka. Kamil ciężko podniósł głowę. „Kto zrobił ci jakąś przykrość? Powiedz mi, a on już mnie popamięta”. Kamil uśmiechnął się lekko. „Zbieraj swoje manatki, idziemy na kawę i normalne ludzkie śniadanie. Nie mogę pozwolić, żeby mój najlepszy pracownik marniał w oczach. Praca nie ucieknie, a przy okazji opowiesz, o co chodzi i jaki masz plan na rozwiązanie tej sytuacji. No, już, wstawaj, mówię”.

PRZYKŁAD 1

Świetnym przykładem zastosowania stylu luzaka są terenowe wizyty prezydenta USA Baracka Obamy. Gdy Obama odwiedza szkoły, jest po prostu Barackiem, gościem, który ofiarowuje swój czas innym ludziom. Na fragmentach wideo widać, jak prezydent (bez marynarki, oczywiście) uśmiecha się, słucha wypowiedzi dzieci i nauczycieli, używa potocznego słownictwa. Nie narzuca rozwiązań, nie ocenia, nie obiecuje pomocy. Wypytuje. Słucha uważnie odpowiedzi. Jeśli my jako widzowie przekazu wideo wyraźnie czujemy, że te wizyty nie są dla niego jedynie punktami do odfajkowania w planie dnia, że autentycznie się w nie angażuje, to jak docenione muszą się czuć te osoby, z którymi Obama spotkał się na żywo. Gdyby jednak Obama nie wszedł w rolę luzaka, wizyta w szkole stałaby się tak emocjonująca jak jedno zbiorowe zdjęcie wykonane przed szkołą i zamieszczone w albumie z historią szkoły – suchy fakt, żadnych wspomnień, żadnego zaangażowania.

PRZYKŁAD 2

Jako przykład posłuży Diego Armando Maradona, słynny argentyński piłkarz, a obecnie trener narodowej reprezentacji piłki nożnej tego kraju. Jego nominacja była kontrowersyjna, ponieważ nie miał osiągnięć na polu trenowania. W eliminacjach do mistrzostw świata 2012 Argentyna grała poniżej oczekiwań, zdarzały się jej porażki z niżej notowanymi rywalami. Prasa niemiłosiernie drwiła z Maradony, który miał do dyspozycji świetnych piłkarzy (w tym najlepszego piłkarza świata roku 2009, Leo Messiego). Maradona brał ataki prasy na siebie, wierzył w swoich piłkarzy i czekał. I się doczekał – co prawda w bólach, ale Argentyna wygrała bezpośredni mecz decydujący o awansie do mistrzostw świata. Wtedy na konferencji prasowej Maradona w niewybrednych słowach „podziękował” dziennikarzom za wspieranie w trudnych chwilach. Nie przejmował się konsekwencjami, po prostu nadeszła chwila wyrównania rachunków. Efekt był piorunujący. Wypowiedź trenera obiegła wszystkie stacje telewizyjne i dzienniki drukowane, media wrzeszczały, bo poczuły się obrażone. Międzynarodowa Federacja Piłkarska nałożyła na Maradonę karę grzywny i zawieszenia na dwa miesiące w obowiązkach trenerskich. I co z tego? I dalej nic z tego. Sporo krzyku i koniec. A Maradona swój zamiar zrealizował, bo nie wpadł w pułapkę i nie wyolbrzymiał konsekwencji swojego czynu.

reklama

Autor:

trener wystąpień publicznych

Źródło:

INFOR
Monitor Prawa Pracy i Ubezpieczeń648.00 zł

Narzędzia kadrowego

POLECANE

PRAWO PRACY DLA RODZICÓW

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

WYDARZENIA

Eksperci portalu infor.pl

Dowson Holdings Limited

Optymalizacja podatkowa, konta i spółki zagraniczne

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »