Wielkim korporacjom i mniejszym przedsiębiorstwom zależy, by stworzyć pracownikom warunki do zachowania równowagi w życiu zawodowym i prywatnym oraz warunki do rozwoju osobistego. Jest to sposób na utrzymanie najlepszych, zwiększenie efektywności organizacji i zapewnienie jej zwycięstwa na rynku.
30 maja tego roku firma szkoleniowa Brian Tracy International zorganizowała w Warszawie seminarium na temat równowagi między pracą a życiem osobistym.
Zacząć od siebie
Dbałość o pracowników i ich równowagę życiową opłaca się organizacjom. - Wiele badań potwierdza, że pracownicy, którzy zachowują równowagę między pracą a życiem prywatnym w dłuższej perspektywie, są znacznie wydajniejsi i kreatywni - przekonywał Robert Kozak, wiceprezes BTI. - Uruchomiliśmy programy szkoleniowe dla firm z zakresu work/life balance, sądząc, że jest jeszcze trochę za wcześnie, i byliśmy mile zaskoczeni, gdy okazało się, że duże firmy w Polsce coraz bardziej rozumieją, że w ich interesie jest mieć zadowolonych, rozwijających się i posiadających równowagę życiową pracowników. Samoświadomość jest podstawą skutecznego działania, w tym podstawą przywództwa. Nie można w dłuższej perspektywie zarządzać innymi, jeżeli nie umie się skutecznie zarządzać sobą i swoim życiem.
Bliscy to nie tylko słowo
Podstawą osiągania równowagi życiowej jest budowanie świadomości priorytetów. Wśród nich są nasze związki i radość z chwil spędzanych z najbliższymi. Anna Hryniewicz, ekspert i trener BTI, uświadamiała zgromadzonym, że często pracując ciężko i poświęcając większość swojego życia na pracę zaniedbujemy nasze związki. Mało kto zastanawia się nad tym, że jeżeli pracuje, zaniedbując swoje życie prywatne, w konsekwencji pracuje nieefektywnie i zatraca życiową równowagę. Ludzie nierzadko nie zdają sobie sprawy, jak niewiele mają czasu na to, żeby dobrze zagospodarować swoje życie.
Praca może rozwijać, budować osobowość, być źródłem radości i satysfakcji z rozwoju osobistego. Trzeba szukać rozwiązań, by nie była aktem wbrew sobie ani wbrew rodzinie.






