Podwyżki dla nauczycieli w 2009 roku
Komentarze: 611
1: nikt? z IP: 83.26.135.* (2008-06-12 11:06)
A co z pracownikami-niebędącymi nauczycielami? Dlaczego zapomina się o nich? Gdzie podwyżki dla nich? Szkoła to nie tylko nauczyciele i uczniowie.
2: budżetówka z IP: 83.7.19.* (2008-06-12 11:33)
Niestety o pracownikach obsł.admin. nikt nie walczy. ZNP niby coś tam "bąkną" ale gminy i tak dadzą tyle, na ile ich stać :-(((
3: nikt? z IP: 83.26.135.* (2008-06-12 13:39)
Dosłownie związki bąkną. Cieszę się, że ktoś zgadza sie ze mną. Pozdrawaiam
4: ania z IP: 83.19.41.* (2008-06-12 13:50)
Myślę, że powinny proporcjonalnie rosną pensje nauczycieli na wszystkich stoniach awansu.
W innym zawodzie człowiem im starszy, tym zdobywa większe doświadczenie, awansuje i zarabia więcej.
Nauczyciel, który przepracował 20 lat w szkole, jeśli będzie zarabiał porównywalnie ze stażystą będzie rozgoryczony - będzie miał świadomość, że nic w życiu nie osiągnął5: Ed z IP: 83.11.207.* (2008-06-15 17:39)
ciekawe skąd takie dane, że kontraktowy zarabia obecnie średnio 1126 zł brutto?????bo ja mam jakąś inną kwotę 1685 z dodatkiem stażowym za lata pracy. Paranoja JAk piszecie takie głupoty to rzeczywiscie ludzie potem mają do nas pretensje że zarabiamy dobre pieniądze i jeszcze się wykłócamy o podwyżkę
6: Płace z IP: 83.3.173.* (2008-06-16 15:16)
Pensje zasadnicze mgr.stażysta-1418,00,kontraktowy 1644,00.mianowany 2014,00 dyplomowany 2380,00 do tego dodatki[no.wiejski,mieszkaniowy do 5tys.mieszkańców]motyw,funkc.godz.ponadwym.
7: ania z IP: 87.105.125.* (2008-06-17 16:51)
Podobno te pensje są jednakowe w całej Polsce? Słyszam, że w Warszawie nauczyciele zarabiają najwięcej. Jak to jest?
8: Angela z IP: 195.20.110.* (2008-06-20 13:42)
To niezła sumka za 18 godz tygodniowo i 3 m-ce płatnego wolnego uwzględniając wakacje ferie zimowe i swiąteczne :-). I do tego prawo do wcześniejszej emerytury. Tylko być nauczycielem :-PPPP
9: zosia z IP: 83.13.169.* (2008-06-20 14:13)
Angela zapraszamy w szeregi nauczycieli skoro uważasz że to niezła sumka i tyle wolnego. Popracujesz to zobaczysz jak wyglada to 18h!!!
10: nauczyciel z IP: 88.156.96.* (2008-06-23 17:04)
Dokładnie! Wszyscy tylko mówią że 18 h i tyle wolnego, niech ktoś przepracuje 6 lekcji z 30 uczniami to zobaczy cwaniak. A podwyżki takie bo najoszczędniej stażystą jest się tylko rok hahaha
11: nauczycielka z IP: 83.8.25.* (2008-07-18 15:07)
MEN wylicza średnie zarobki nauczycieli i chyba do tych danych wlicza swoje dochody, to wtedy wyjdzie średnia pensja nauczyciela na tak wysokim poziomie. Jednak przeciętne zarobki są na zupełnie inne - znacznie niższe!!!!!!!!! Średnie arytmetyczne nie pokazyją prawdy. Nauczyciel w dalszym ciągu zarabia bardzo mało na tą pracę, którą wykonuje.
12: Agata z IP: 77.254.48.* (2008-07-23 19:24)
Naprawdę nie wiem skąd bierzecie te śmieszne dane. Jestem mgr kontraktowy i zarabiam brutto 1644, czyli na ręke nie mam nawet 1200. Może w niektórych miastach albo szkołach nauczyciele mają jakieś dodatki do pensji - na wsi na pewno, ale w mieście mało którym. Pracuję obecnie w drugiej szkole i nie spotkałam się z żadnymi dodatkami dla przecietnego nauczyciela. W pierwszym roku pracy dostałam jednorazowy dodatek motywacyjny w wysokości .... 20zł brutto! Większość szkół nie ma kasy albo dodatki biorą starzy nauczyciele albo "przydupasy" którzy i tak maja dyplomowanie i regularnie dostają nagrody dyrektora.
13: Agata z IP: 77.254.48.* (2008-07-23 19:42)
A te 18 godzin tygodniowo to taka bzdura... W karcie nauczyciela jest wyraźnie napisane, że nauczyciela obowiązuje 40godzinny tydzień pracy. I mimo że bezpośredniego nauczania na etacie wychodzi te 18 godz, to reszta czasu to przygotowanie sie do lekcji, układanie sprawdzianów, sprawdzanie prac (kartkówki, prace domowe, sprawdziany), przymusowe prowadzenie nieodpłatnych zajęć wyrównawczych albo dobrowolne charytatywne kółka zainteresowań albo fakultety, zebrania i dni otwarte, rady pedagogiczne (w tym roku w mojej szkole było 15!), przygotowywanie apeli, akademi i innych imprez, przygotowywanie konkursów, ciągłe dokształcanie się, zbieranie "papierologii" potrzebnej do awansu zawodowego, opracowywanie sprawozdań z realizacji poszczególnych założeń Planu Wychowawczego, Programu Profilaktyki itp., wypisywanie ścieżek edukacyjnych i korelacji miedzyprzedmiotowych, opieka nnad uczniami w czasie dyskotek szkolnych itp, pisemne uzasadnianie wystawionych ocen, przygotowywanie egzaminów poprawkowych, i wiele jeszcze innych czynności!
Na początku tego roku szkolnego chciałam się przekonać ile godzin naprawdę przecietnie poświęcam tygodniowo na prace w szkole i nie udało mi sie zmieścić w tych 40, a co dopiero gdy ktoś mówi, że nauczyciel pracuje tylko 18 (no, może w-fu ma troche mniej roboty bo nie sprawdza prac i nie przygotowuje pomocy dydaktycznych). A wychowawcy to maja jeszcze wiecej roboty, i dostaja za to kilkadziesiąt zl dodatku. Juz wolę nie mięć tych 40zł i nie być wychowawcą14: ~Ula z IP: 78.88.152.* (2008-07-25 08:54)
Nie wiem i nic z tgo nie rozumiem
15: Anna z IP: 80.53.236.* (2008-08-01 15:10)
Angela!!!3 miesiące wakacji??!!!dziewczyno, na jakim Ty świecie żyjesz?!Bez obrazy...ale skoro tak myślisz - zapraszam w nasze szeregi, spróbujesz tego "łatwego" chlebka i pogadamy.
16: deekki z IP: 83.15.45.* (2008-08-01 15:19)
@Anna
A pracowałaś kiedykolwiek gdziekolwiek indziej?? Zapraszam do budżetówki z 40 tygodniowym czasem pracy i max 26 dniowym urlopem. Oczywiście bez możliwości zgarnięcia pieniążków za "nadgodziny" i bez tak bogatego bukietu świadczeń socjalnych, że o emeryturze już nie wspomnę...
Twoja riposta będzie oczywista. Coś w stylu "zostań nauczycielem". Nie dzięki, bo jeszcze stanę się tak zboczony w swoich poglądach jak Wy...17: aaaa z IP: 83.8.127.* (2008-08-02 15:05)
no deeki widać że nadajesz się tylko do urzędu
18: ewa z IP: 83.29.197.* (2008-08-13 17:52)
A te podwyżki są już przegłosowane, czy to tylko taki szum? Ciekawa jestem , bo sama mam podjąć prace w szole od września. Pozdrawiam.
19: Rób to co chcesz z IP: 83.168.113.* (2008-08-20 09:29)
Jestem nauczycielem stażystą to prawda kokosów nie zarabiam, ale jak na pierwsza prace po studiach jestem zadowolona. To prawda pakiet świadczeń jest i tez mnie to cieszy. Jednak ta radoś nie bedzie trwac wiecznie- teraz wszystko jest fajnie bo mieszkam jeszcze z rodzicami, ale co to bedzie pozniej, kiedys bedzie czas na usamodzielnienie albo go nie bedzie bo nie bedzie mnie stac na to. Obecnie dzieki dodatkowi motywacyjnemu zarabiam ledwo 950zl. Starcza mi bo za mieszkanie i media nie place- takze jest fajnie. Ale przykrym jest jak sie czyta te bzdury jak widzi się tą nienawiśc ludzi. Ja jestem zdania , że każdy wybiera sobie zawód taki jaki chce i nie można tutaj porównywac urzednika do nauczyciela czy tam inaczej. Kierownik w firmie zarabia powiedzmy niech ebdzie 3000 chociaz pewnie zarabia wiecej- ma pod soba 20 osób:) Nauczyciel- niech zarabia 1200zl - ma pod swoją opieką czasem ponad 30 osób. Ito nie jest taka opieka jaka ma kierownik bo on opiekuje sie doroslymi, a nauczyciele opiekuja sie waszymi pociechami kiedy wy jestescie w pracy, musza znac kazdy ruch dziecka gdzie sie znajduje , gdzie idzie co robi....a nóż widelec cos by sie stalo IDĄ DO WIĘZIENIA, czy to nie jest odpowiedzialna praca? Odpowiadamy za życie ....
20: buz z IP: 79.163.12.* (2008-08-20 16:47)
kontraktowy,niecałe 1200zł na rękę..no i to jest z dodatkami: motywacyjnym (chyba 25zł brutto-śmiech na sali),za wychowawstwo 60zł brutto,no i 4%za staż pracy.to jest śmieszne!!tylko że nie dla mnie,bo ja mam rodzinę do utrzymaniu..a tu mądrzy rodzice się wypowiadają,którzy mają problem,żeby ogarnąć własne dziecko...my mamy ich 30 i musimy sobie poradzić..szkoda nerwów,w społeczeństwie nie ma szacunku dla nauczycieli..jak patrzę na starszych kolegów po fachu,to chyba wiem dlaczego tak jest...
21: buz z IP: 79.163.12.* (2008-08-20 16:48)
kontraktowy,niecałe 1200zł na rękę..no i to jest z dodatkami: motywacyjnym (chyba 25zł brutto-śmiech na sali),za wychowawstwo 60zł brutto,no i 4%za staż pracy.to jest śmieszne!!tylko że nie dla mnie,bo ja mam rodzinę do utrzymaniu..a tu mądrzy rodzice się wypowiadają,którzy mają problem,żeby ogarnąć własne dziecko...my mamy ich 30 i musimy sobie poradzić..szkoda nerwów,w społeczeństwie nie ma szacunku dla nauczycieli..jak patrzę na starszych kolegów po fachu,to chyba wiem dlaczego tak jest...
22: buz z IP: 79.163.12.* (2008-08-20 16:49)
kontraktowy,niecałe 1200zł na rękę..no i to jest z dodatkami: motywacyjnym (chyba 25zł brutto-śmiech na sali),za wychowawstwo 60zł brutto,no i 4%za staż pracy.to jest śmieszne!!tylko że nie dla mnie,bo ja mam rodzinę do utrzymaniu..a tu mądrzy rodzice się wypowiadają,którzy mają problem,żeby ogarnąć własne dziecko...my mamy ich 30 i musimy sobie poradzić..szkoda nerwów,w społeczeństwie nie ma szacunku dla nauczycieli..jak patrzę na starszych kolegów po fachu,to chyba wiem dlaczego tak jest...
23: Ksiegowa z IP: 83.19.254.* (2008-08-21 14:21)
Nauczyciele ciagle płacza, że zarabiaja za mało, tylko mało kto wie ile maja dodatkowych świadczeń, o których zwykły człowiek nie ma pojęcia. Oto oczywiste fakty:
1/Dostają wynagrodzenie z góry
2/Przysługuje im płatny urlop zdrowotny 3 lata
3/Po 1 roku pracy dostają "zasiłek na zagospodarowanie" tj.bezzwrotna pozyczkę w kwocie 2 m-c wynagrodzenia
4/Każda szkoła tworzy "fundusz zdrowotny" nauczycieli i emerytowanych nauczycieli - dostaja z tego nieopodatkowane zapomogi !!!
5/Odpis na ZFŚS zwykłego śmiertelnika wynosi 906,61 zł. a dla pana nauczyciela już 2281,56 zł
6/ Z ZFŚS nauczyciel korzysta nie tylko z zapomóg ale obowiązkowo na wakacje musi dostać świadczenie urlopowe, a potem przychodzi po urlopie i stara się dodatkowo o wczasy pod gruszą
7/Dni wolnych wciągu roku ma ponad 80 dni, a kto z nauczycieli pracuje w wakacje przy rekrutacji itp. to jak pracuje w majej szkole 80 nauczycieli to przychodzi nie więcej niz 10 wybrańców, a po pozostałych po ostatniej konferencji śladu nie ma do końca sierpnia.
8/ Nauczycielowi 13-tka przysługuje po 4 m-cach pracy od 1.09.do 31.12.,
zwykły śmiertelnik musi przepracować 6 m-cy
9/Dodatek stażowy nauczycielowi przysługuje po 3 latach, innym po 5 latach
10/Nauczyciel stażysta przychodzi do swojej pierwszej pracy i zarabia 125% minimalnej płac, a ilu jest ludzi którzy zarabiali na początku minimalną i to przez więcej niż rok
11/ ILU NAUCZYCIELI DO NAUKI W SZKOLE TAK NAPRAWDĘ SIĘ PRZYKŁADA, CO INNEGO KOREPETYCJE
To że nauczyciele są oderwani od rzeczywistości to nie jest tylko moja opinia. Nauczyciele mają prężne związki zawodowe i lobbi które nie pozwalają na jakiekolwiek zmiany- wolą upierać się przy starym byle tylko nie stracić miejsc pracy, a troska o ucznia to tylko przykrywka do wyciagania coraz większych pieniędzy z budżetu, a im więcej zarabiaja tym gorzej pracują.24: zmęczony z IP: 83.15.45.* (2008-08-21 14:35)
Ksiegowa zakładam Twój fanklub ;)
25: menager z IP: 82.139.2.* (2008-08-21 20:24)
Podwyżka dla nauczycieli? Dlaczego?
Szkoła podobnie jak zakład pracy powinna wynagradzać swoich pracowników w zależności od jakości wykonywanej pracy, zaangażowania, podejścia pedagogicznego itd. Poziom nauczania w większości szkół drastycznie spadł, nauczycielom się po prostu nic nie chce. 40 godzinny wymiar pracy nauczyciela to ewidentna bzdura, 18 godzin odbębnionych, załatwianie prywaty. Wcześniejsza emerytura chyba się należy, ja także po 25 latach takiej bezczynności bym się zmęczył.
Napisałem to w oparciu o fakty jakich niestety miałem i cały czas mam stykając się z tym środowiskiem jako uczeń, student, a obecnie ojciec dziecka chodzącego do szkoły.26: internauta z IP: 80.55.39.* (2008-08-23 15:48)
Jest mi bardzo przykro, że tak o polskich nauczycielach wyraża się polska społeczność.
Z treści płynie wiele urazy, SUBIEKTYWIZMU, braku szacunku, wprost nienawiści i buntu w stosunku do nauczycieli.
1.Nauczyciele są zetykietowani (pracuja 18/h tygodniowo, nie musza sie wysilac, co to za praca, tylko 'lezec').
2.Co do 18/h pracy to jest bledne rozumowanie, nalezaloby zapoznac sie z aktami, kt. dotycza nauczycieli, tam wszystko jest wyjasnione i opisane sa obowiazki nauczycieli;
3.Nauczyciele niestety wbrew przekoniom nie ktorych przygotowuja sie do zajec i musza zrealizowac plan nauczania/rozklady materialu, umiejetnie przekazac to uczniom, ponadto muszą to udokumentowac (wiele godzin pracy przed komputerem, internetem i książkach);
3.Młodzi nauczyciele coraz częściej po 2-3 przepracowanych latach rezygnują z tej pracy.
(Cytata: ^Nie chce miec z nauczaniem nic wspolnego. Wole pojsc do 8-godzinnej pracy zrobic swoje a po pracy zapomniec o pracy^).
4.Młodzież sprawia coraz bardziej uciążliwe warunki pracy, nie chce się uczyć, nie szanuje nauczycieli
ich staran (przez co nie mozna sie dziwic, ze nauczyciel przestaje sie starac).
5.Jeśli dorośli/rodzice sami nie szanuja nauczycieli nie liczmy na to, że uczniowe beda to czynic a tym samym nie beda wyrazac checi do nauki (przy tym wina zawsze jest po stronie nauczyciela).
5.Nauczyciele narazeni sa/zapadaja na chorobe zawodowa, w zwiakzu z tym przysluguje im odejscie na wczesniejsza emeryture.
6.Nauczyciel - bardzo odpowiedzialny zawod, narazony na wiele utrudnien i nieprzyjemnosci zarowno ze strony uczniow jak i ich rodzicow.
7.Zapraszam do podjecia pracy w charakterze nauczyciela - bo patrzac z boku na ten zawod wydaje nam sie, że 18h pracy, tyle wolnego: ferie, wakacje to poprostu 'bajka'.27: internauta z IP: 80.55.39.* (2008-08-23 15:52)
Jest mi bardzo przykro, że tak o polskich nauczycielach wyraża się polska społeczność.
Z treści płynie wiele urazy, SUBIEKTYWIZMU, braku szacunku, wprost nienawiści i buntu w stosunku do nauczycieli.
1.Nauczyciele są zetykietowani (pracuja 18/h tygodniowo, nie musza sie wysilac, co to za praca, tylko 'lezec').
2.Co do 18/h pracy to jest bledne rozumowanie, nalezaloby zapoznac sie z aktami, kt. dotycza nauczycieli, tam wszystko jest wyjasnione i opisane sa obowiazki nauczycieli;
3.Nauczyciele niestety wbrew przekoniom nie ktorych przygotowuja sie do zajec i musza zrealizowac plan nauczania/rozklady materialu, umiejetnie przekazac to uczniom, ponadto muszą to udokumentowac (wiele godzin pracy przed komputerem, internetem i książkach);
3.Młodzi nauczyciele coraz częściej po 2-3 przepracowanych latach rezygnują z tej pracy.
(Cytata: ^Nie chce miec z nauczaniem nic wspolnego. Wole pojsc do 8-godzinnej pracy zrobic swoje a po pracy zapomniec o pracy^).
4.Młodzież sprawia coraz bardziej uciążliwe warunki pracy, nie chce się uczyć, nie szanuje nauczycieli
ich staran (przez co nie mozna sie dziwic, ze nauczyciel przestaje sie starac).
5.Jeśli dorośli/rodzice sami nie szanuja nauczycieli nie liczmy na to, że uczniowe beda to czynic a tym samym nie beda wyrazac checi do nauki (przy tym wina zawsze jest po stronie nauczyciela).
5.Nauczyciele narazeni sa/zapadaja na chorobe zawodowa, w zwiakzu z tym przysluguje im odejscie na wczesniejsza emeryture.
6.Nauczyciel - bardzo odpowiedzialny zawod, narazony na wiele utrudnien i nieprzyjemnosci zarowno ze strony uczniow jak i ich rodzicow.
7.Zapraszam do podjecia pracy w charakterze nauczyciela - bo patrzac z boku na ten zawod wydaje nam sie, że 18h pracy, tyle wolnego: ferie, wakacje to poprostu 'bajka'.28: Sprostowanie oczywistych faktów z IP: 80.55.39.* (2008-08-24 11:35)
Nauczycielom (tak jak i innym pracownikom innych zawodow) nic z nieba nie leci ani nic lekko nie przychodzi i na pewne oczywiste fakty muszą zasłużyć.
Ad 2/ Płatny urlop zdrowotny 3 lata - urlop dla poratowania zdrowia, przysługuje nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze godzin na czas nieokreślony po przepracowaniu w szkole co najmniej 7 lat! (wystarczające zdarte gardlo, choroba zawodowa).
Ad 3/ Zasiłek na zagospodarowanie ( przysluguje w ciagu dwu pierwszych lat pracy) - "bezzwrotna" pozyczka w wysokości 2 m-c wynagrodzenia -> jesli nauczyciel (młody nauczyciel, wdrażający się do zawodu) od momentu otrzymania takiego zasiłku nie przeparcuje w szkole trzech lat - musi taki zasiłek zwrócić! (powstaje zobowiązanie).
Ad../Inne oczywiste fakty równiez nie są tak oczywiste i nie przedstawiają się tak kolorowo. Na wszystko trzeba zasluzyc i wszystko regulują obowiązujące w tym przypadku nauczycieli przepisy.
Zapewne wszyscy wpisujący się chodzili do szkoły i zapewne swoje kwalifikacje i wykształcenie zdobyli dzieki edukacji a nauczyciele musieli użerać się m.in z takimi niewdzięcznymi uczniami!29: Sprostowanie oczywistych faktów z IP: 80.55.39.* (2008-08-24 11:53)
Nauczycielom (tak jak i innym pracownikom innych zawodow) nic z nieba nie leci ani nic lekko nie przychodzi i na pewne oczywiste fakty muszą zasłużyć.
Ad 2/ Płatny urlop zdrowotny 3 lata - urlop dla poratowania zdrowia, przysługuje nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze godzin na czas nieokreślony po przepracowaniu w szkole co najmniej 7 lat! (wystarczające zdarte gardlo, choroba zawodowa).
Ad 3/ Zasiłek na zagospodarowanie ( przysluguje w ciagu dwu pierwszych lat pracy) - "bezzwrotna" pozyczka w wysokości 2 m-c wynagrodzenia -> jesli nauczyciel (młody nauczyciel, wdrażający się do zawodu) od momentu otrzymania takiego zasiłku nie przeparcuje w szkole trzech lat - musi taki zasiłek zwrócić! (powstaje zobowiązanie).
Ad../Inne oczywiste fakty równiez nie są tak oczywiste i nie przedstawiają się tak kolorowo. Na wszystko trzeba zasluzyc i wszystko regulują obowiązujące w tym przypadku nauczycieli przepisy.
Zapewne wszyscy wpisujący się chodzili do szkoły i zapewne swoje kwalifikacje i wykształcenie zdobyli dzieki edukacji a nauczyciele musieli użerać się m.in z takimi niewdzięcznymi uczniami!30: Lukass z IP: 213.77.92.* (2008-08-24 21:17)
Dziwie sie ze o podwyzkach dla nauczycieli wypowiada sie tylu nie nauczycieli. Jakies tesknoty fobie niezrealizowane marzenia czy coś? Jakos nie widzialem nauczycieli wypowiadajacych sie o nie swoich podwyżkach
31: Lukass z IP: 213.77.92.* (2008-08-24 21:18)
Dziwie sie ze o podwyzkach dla nauczycieli wypowiada sie tylu nie nauczycieli. Jakies tesknoty fobie niezrealizowane marzenia czy coś? Jakos nie widzialem nauczycieli wypowiadajacych sie o nie swoich podwyżkach
32: Księgowa z IP: 83.19.254.* (2008-08-25 08:17)
Tak zgadzam sie,ze wszyscy chodziliśmy do szkoły i z niej wyniesliśmy wykształcenie. Jedank w obecych czasach zeby zdobyć odpowiednie wykształcenie aby dostać się na wymarzone studia to nauka w publicznej szkole nie wystarczy - kazdy kto ma dziecko wie ile kosztują korepetycje!!!! I na te korepetycje nie chodzą "słabi" uczniowie, tylko zdolni i ambitni.
A kto udziela tych korepetycji, jak nie nauczyciele.
Mamy chory system i juz pora by go zmienić, przebudować. a od nauczycieli słyszymy tylko że mało zarabiają.33: co wy piszecie!!! z IP: 83.11.107.* (2008-08-25 09:00)
Do księgowej, wiem ze masz odpowedzidzialną pracę. Ale nauczyciele również maja odpowiedzialną pracę. Ty za chociasz zwrócnie uwagi dziecku nie zosatniesz zwolniona z pracy, za to że mu się coś stanie nie zostaniesz oskarżona że to twoja wina i nie trafisz do więzienia. a młodzież w dzisiejszych czasach jest coraz gorsza. A 30 dzieci rozbrykanych przy prowadzeniu lekcji do którcyh prawie nic nie trafia. Nauczyciel chętnie by się zamienił. Znam sporo nauczycieli którzy zmienili zawód i stwierdzili że w życiu nie wrócą do szkoły. A że nauczycielom przysługuje urlop dla poratowania zdrowia to bardzo dobrze. Bo jednak oni głos traca po przepracowaniu 15 lat a to nie jest tak łatwo wyleczyć, a to przez to że musza podniesionym głosem mówić do uczniów. Bo inaczej wasze poociechy by się niczego nie nauczyły.Oczywiście wszystko zależy od nauczciela jak prowadzi lekacje i jak dzicaki słuchają. Może i mają jakieś świadczenia ok mogą mieć bo kto im zwróci za to że tracą głos lub inną zawodową chorobe?? Nauczyciele od języka polskiego, matematyki, fizyki, chemi, i innych przedmiotów też ścisłych musza się w domu przygotować, kartówki przgotować itp. Ale wiem że ja nauczycielką już nic chce być ciężki chleb chociasz że tyle wolnego a tak szczerze nauczyciel ma to wolne ale nie do końca bo róznego rodzaju rady itp, po godzinach pracy musza jeszcze zostać jak rodzic przyjdzie prozmawiać itp... Każda praca ma plusy i minusy. A księgowa jest jednak też odpowedzialana za przychody i rozchody. Ale pomyśl gdyby nie nauczyciel to byś nie doszła do tego co teraz już osiągnełaś.
34: Simek z IP: 88.156.65.* (2008-08-31 21:18)
Ja jestem młodym nauczycielem, ale nie wiem skąd te wyliczenia, że nauczyciel pracuje 18 godzin w tygodniu. Ja pracuje w przedszkolu i nie 18 godzin tygodniowo tylko 25. Nie liczę jednak godzin które trzeba poświęcić na przygotowani się na następny dzień no i na każdy miesiąc trzeba napisać plan, o uroczystościach też nie można zapomnieć, trzeba dużo włożyć w to wysiłku.
Nikt nie docenia pracy nauczyciela, i jeszcze z nas się śmieją. Ale połowę komentarzy która widnieje w internecie na ten temat to od dzieciaków, ale czy zastanowili się czy gdyby nie nauczyciela to umieli by pisać, mieć taką wiedzę?
Owszem praca w przedszkolu a w szkole różni się, ale tu i tu trzeba włożyć dużo pracy, wysiłku, często pokrzywdzone są najbliższe osoby- rodzina, żona, mąż, dzieci. hmmm temat ferii, czy ferie mam wolne? Nie jak w każde ferie rodzice uwielbiają przyprowadzać dzieci do przedszkoli, a najbardziej 24 grudnia i odbierają je przed samym zamknięciem przedszkola- po co dziecko ma nam przeszkadzać w przygotowaniach do Wigilijnego stołu.
Tyle można jeszcze napisać, ale cóż społeczeństwo niedokształcone i nie nauczone wartości nie zrozumie tego, czym jest praca nauczyciela...35: ania z IP: 88.156.226.* (2008-09-01 15:56)
ja to się już pogubiłam. To ile w końcu tej podwyżki będzie dla stażystów. Wiadomo już czy nie? Jeśli ktoś wie to bardzo proszę o informacje
36: ania z IP: 88.156.226.* (2008-09-01 17:32)
ja to się już pogubiłam. To ile w końcu tej podwyżki będzie dla stażystów. Wiadomo już czy nie? Jeśli ktoś wie to bardzo proszę o informacje
37: eMs z IP: 195.250.37.* (2008-09-14 15:37)
Prawda jest taka, że połowa nauczycieli leci w kulki. 40 godzinny tydzień pracy ma być i tyle! Co taka nauczucielka plastyki musi robić, że nie może pracować od poniedziałku do piątku po 8 godzin? Wiadomo, że nauczuciele sprawdzają testy egzaminy w domu, bo ciężko jest im sprawdzać pracę 3 klas na kolanie, albo na stojąco w pokoju nauczycielskim, gdzie nikt nie ma swojego biurka itp... no ale bez przesady - takie przedmioty jak WF, plastyka - chyba można spędzić 40 godzin z uczniami w tygiodniu...
38: nauczycielka z IP: 79.184.135.* (2008-09-15 23:18)
tym wszystkim , ktorzy tak krytycznie wypowiadają się o pracy nauczycieli,radzę aby skorzystali z mozliwości nauczania własnych dzieci w domu. Życzę powodzenia i cierpliwości.A potem wyślijcie te dzieci na studia pedagogiczne i niech podejma pracę w szkole.Żyć nie umierać.
Ja od 20 lat pracuję w szkole sredniej, nie narzekam,ale też nie wypowiadam się na temat policjantów, lekarzy itd,bo nie wiele wiem na temat ich pracy.
W mojej szkole podjął pracę starszy Pan, który cale życie o pracy nauczyciela myślał jak najgorzej. Dziś mowi, że nigdy w życiu się tyle nie napracował za takie male pieniądze.Tak więc punkt widzenia zależy od............39: anna z IP: 79.188.40.* (2008-09-16 07:22)
Podwyżki dla nauczycieli powinny być uzaleznione od wyników w nauce.
40: Kamila1968 z IP: 77.252.50.* (2008-09-22 19:12)
Jestem nauczycielem mianowanym 20 lat pracy i zarabiem ok 1300zł brutto. no tak nie należy mi się - mam tylko SN.:((
41: zawiedziona z IP: 80.48.198.* (2008-09-22 22:12)
Czytam to i nie wierzę!!! Jestem nauczycielka przedszkola od 3 lat i wiem juz co to za praca. Podziwiam wszystkich nauczycieli którzy wytrzymują tyle lat w tej roli!! Polecam wszystkim spróbować tego miodu- kto nie wie co to jest za praca z 30 dzieci w jednej sali niech spróbuje i sie przkona, bo rzdko kto da rade zapewniam!! Trzeba szanować nauczycieli za ich cierpliwość i poswięcenie się nie swoim dzieciom. Sama mam rodzine i więcej czasu poświęcam cudzym dzieciom niż swoimn chociaż pracuje "tylko" 25 godzin tyg. Nikt nie liczy tych godzin na przygotowanie planów, notatek, uroczystości-na pokaz tym niewdzięcznym rodzicom-tylko krytyka im łatwo przychodzi, ale cóż łatwo to czyjeś pieniądze liczyc
42: Dorota z IP: 83.6.221.* (2008-09-30 18:28)
Bardzo przykre jest to co wypisują niektóre osoby. Dziwi mnie to, że osoby, które nigdy nie uczyły "wiedzą" najwięcej na temat sytuacji nauczycieli. Taki pan "menager" na przykład, któremu się wydaje, że wie wszystko, bo był uczniem, studentem, a teraz tatusiem dziecka-ucznia. Pan w tym wszystkim nie był tylko nauczycielem! Z tej drugiej strony doprawdy łatwo jest oceniać. Ja też byłam kiedyś uczennicą i też krytykowałam nauczycieli. Oczernianie innych i zazdrość to nasza cecha narodowa, czyż nie? Od trzech lat uczę w szkole i widzę jak ciężka to jest praca. I wie Pan co, drogi Panie "menager", nie ma pan pojęcia jaki miałam zapał i szczere chęci, żeby nauczyć młodzież najlepiej jak potrafię. W domu traciłma 2 godz dziennie na przygotowywanie się do lekcji (czyli z 18 godz robi się już 28, a do tego dochodzi jeszcze sprawdzanie ok 120 czterostronicowych prac klasowych, kartkówek, prac domowych, wypracowań). Na lekcjach nie było mowy (nie ma nadal) na, jak pan mówi, załatwianie prywaty i odbębnanie godzin. Nauczyciel prawie 45 min mówi, nie może w każdej chwili zrobić sobie przerwy na kawę lub pozwolić sobie na gapienie się w okno, to jest 45 bardzo intensywnych miniut, po których nauczyciela najczęsciej czeka 10 min dużuru na korytarzu. Podejrzewam, że 45 min pracy nauczyciela odpowiadza 2 godz pracy w biurze (mówię z doświadczenia, bo miałam okazję pracować w biurze). Pracuję w gimnazjum, bardzo lubię pracę z młodzieżą, dlatego jestem tam już trzeci rok, jednak trochę się zmieniło po pierwszym roku mojej pracy w szkole. Po pierwsze delikatnie zniechęciło mnie podejście uczniów, którym nie bardzo chce się uczyć (są również tacy, którym się chce), ale również podejście rodziców, którzy usprawiedliwiają swoim pociechom wszystkie nieobecności, niezależnie od tego czy były to wagary czy nie. (Ciekawa jestem jak w tej kwestii postępuje pan "menager")Ale najbardziej niestety zniechęciły mnie zarobki, bo jako osoba, która "mieszka na swoim" i jest mamą małego chłopca, na Boga, nie wyżyję z 1200 zł, z czego połowę pochłaniają rachunki. Dlatego, może się i z panem zgodzę, że nauczyciele miej się przykładają, bo ja też zaczęłam się mniej przykładać. Mam obecnie trzy prace i przykładam się tam gdzie najwięcej zarabiam. Taka smutna prawda. Jeśli moja wiedza jest 3 razy bardziej doceniana gdzie indziej, to ja przykładam się tam trzy razy mocniej, żeby tą pracę utrzymać. Pan jako manager powinnien się z tym zgodzić. Więc to nie tak proszę pana, że obijamy się, a chcemy więcej kasy, ale tak, że zaczynamy się "obijać" bo nie starcza czasu na przygotowanie się i sił na 100-procentową aktywność na lekcji. Zgodzę się, że są nauczyciele, którzy nigdy nie powinni wykonywać tego zawodu, ale zapewne takie czarne owce znajdą się w każdym innym zawodzie. Po co uogólniać i robić przykrość naprawdę dobrym i oddanym nauczycielom, a jest takich wielu, proszę mi wierzyć.
43: Dorota z IP: 83.6.221.* (2008-09-30 20:51)
Bardzo przykre jest to co wypisują niektóre osoby. Dziwi mnie to, że osoby, które nigdy nie uczyły "wiedzą" najwięcej na temat sytuacji nauczycieli. Taki pan "menager" na przykład, któremu się wydaje, że wie wszystko, bo był uczniem, studentem, a teraz tatusiem dziecka-ucznia. Pan w tym wszystkim nie był tylko nauczycielem! Z tej drugiej strony doprawdy łatwo jest oceniać. Ja też byłam kiedyś uczennicą i też krytykowałam nauczycieli. Oczernianie innych i zazdrość to nasza cecha narodowa, czyż nie? Od trzech lat uczę w szkole i widzę jak ciężka to jest praca. I wie Pan co, drogi Panie "menager", nie ma pan pojęcia jaki miałam zapał i szczere chęci, żeby nauczyć młodzież najlepiej jak potrafię. W domu traciłma 2 godz dziennie na przygotowywanie się do lekcji (czyli z 18 godz robi się już 28, a do tego dochodzi jeszcze sprawdzanie ok 120 czterostronicowych prac klasowych, kartkówek, prac domowych, wypracowań). Na lekcjach nie było mowy (nie ma nadal) na, jak pan mówi, załatwianie prywaty i odbębnanie godzin. Nauczyciel prawie 45 min mówi, nie może w każdej chwili zrobić sobie przerwy na kawę lub pozwolić sobie na gapienie się w okno, to jest 45 bardzo intensywnych miniut, po których nauczyciela najczęsciej czeka 10 min dużuru na korytarzu. Podejrzewam, że 45 min pracy nauczyciela odpowiadza 2 godz pracy w biurze (mówię z doświadczenia, bo miałam okazję pracować w biurze). Pracuję w gimnazjum, bardzo lubię pracę z młodzieżą, dlatego jestem tam już trzeci rok, jednak trochę się zmieniło po pierwszym roku mojej pracy w szkole. Po pierwsze delikatnie zniechęciło mnie podejście uczniów, którym nie bardzo chce się uczyć (są również tacy, którym się chce), ale również podejście rodziców, którzy usprawiedliwiają swoim pociechom wszystkie nieobecności, niezależnie od tego czy były to wagary czy nie. (Ciekawa jestem jak w tej kwestii postępuje pan "menager")Ale najbardziej niestety zniechęciły mnie zarobki, bo jako osoba, która "mieszka na swoim" i jest mamą małego chłopca, na Boga, nie wyżyję z 1200 zł, z czego połowę pochłaniają rachunki. Dlatego, może się i z panem zgodzę, że nauczyciele miej się przykładają, bo ja też zaczęłam się mniej przykładać. Mam obecnie trzy prace i przykładam się tam gdzie najwięcej zarabiam. Taka smutna prawda. Jeśli moja wiedza jest 3 razy bardziej doceniana gdzie indziej, to ja przykładam się tam trzy razy mocniej, żeby tą pracę utrzymać. Pan jako manager powinnien się z tym zgodzić. Więc to nie tak proszę pana, że obijamy się, a chcemy więcej kasy, ale tak, że zaczynamy się "obijać" bo nie starcza czasu na przygotowanie się i sił na 100-procentową aktywność na lekcji. Zgodzę się, że są nauczyciele, którzy nigdy nie powinni wykonywać tego zawodu, ale zapewne takie czarne owce znajdą się w każdym innym zawodzie. Po co uogólniać i robić przykrość naprawdę dobrym i oddanym nauczycielom, a jest takich wielu, proszę mi wierzyć.
44: ate-młoda nauczycielka z IP: 79.139.12.* (2008-10-02 16:32)
Zgadzam się z Dorotą w stu procentach! Jestem młodą nauczycielką, pełna zapału chciałam uczyć. Co najmniej 15 min na uspokajanie V klasy (bo to klasa głownie rozpieszczonych jedynaków), drugie co najmniej 10 min na sprawdzanie pracy dom, odpytywanie ile zostaje na meritum??? Myślę o porzuceniu państwowego szkolnictwa, bo nie stać mnie użeranie się z rozwrzeszczanymi dzieciakami za 1127 zł (tyle jako kontraktowy będe dostawać przez kolejne 5 lat). Co innego kursy, lekcje prywatne, gdzie uczniowie płacą, wymagają i chcą się uczyć. Takie lekcje są warte godzin przygotowań i dają mnóstwo satysfakcji.
45: agiii z IP: 194.150.197.* (2008-10-06 09:32)
Skonczcie sie jeden drugiego czepiać! nauczanie nie jest efektywne i muszą być korki dla waszych cudownie zdolnych dzieci, bo klasy są za duże!Chociaż te "zdolniejsze" dzieci nie potrzebują korków bo na lekcjach uważają! za zdarte gardło, bande niewychowanych głabów na głowie dostajemy 1200 hahaahnauczcie dzieci swoje szacunku do samych siebie i do was rodzice! a wtedy pogadamy
46: Ewka z IP: 77.254.45.* (2008-10-07 23:00)
Jestem nauczycielką przedszkola od dwóch lat, i jest to wbrew pozorom ciężka i bardzo odpowiedzialna praca, pomimo niskich zarobków i tak nie zamieniłabym jej na żadną inną. Uwielbiam pracę z "bączkami", trzeba mieć powołanie aby wykonywać tez zawód.
Pozdrowienia dla wszystkich NAUCZYCIELI.47: NAUCZYCIEL z IP: 82.177.224.* (2008-10-11 15:44)
Jeśli ktoś uważa że praca nauczyciela to łatwy chleb...ZAPRASZAMY.. choć na miesiąc.. tak na próbę. Być może wtedy ktoś pojmie co miał na myśli autor słów:
,,Obyś cudze dzieci uczył "48: Beata z IP: 213.25.137.* (2008-10-12 08:25)
Mialam okazję spróbować tego chleba i nie narzekam.Początkwo miałam miałam problem z napisaniem planu wynikowego, systemu oceniania.. ale człowiek uczy sie całe życie. Prowadzę biuro rachunkowe, a od zeszłego roku szkolnego prowadzę zajęcia z rachnkowości w szkole policealnej.Zdaję sobie sprawę, że pracuję z młodymi ludźmi którzy nie są juz tak rozbrykani jak dzieciaczki w podstawówce, czy gimnazjum.Kogo nie interesują zajęcia to poprostu nie przychodzi. Jeśli ktoś jest specjalistą w swojej dziedzinie, ma praktykę, to po ukończeniu kursu pedagogicznego nie stanowi dla niego problemu nauczanie w szkole. Młodzież chetnie współpracuje z osobami które znaja temat z praktyki, nie z teorii. Myślę, ze nauczycielom trudniej jest sie przekwalifikować. Jeśli chodzi o wynagrodzenia nauczycieli, to uważam, że powinny jednak być bardziej róznicowane. Bo nauczanie plastyki, muzyki, czy W-F nie wymaga tyle przygotowania, co innych przedmiotów. A gdyby klasy były mniej liczne to na pewno pracowałoby się lżej i byłoby to korzystne zarówno dla nauczycieli jak i dla uczniów.
49: do wszystkich nienawistnych ludzi w tym kraju z IP: 194.181.224.* (2008-10-12 21:30)
Tylko polak zazdrości drugiemu i wbija szpilę w plecy, ludzie w tym kraju wszyscy zarabiają za mało, a szczególnie nauczyciele, od których zależy przyszłość naszych pokoleń, naszych dzieci, teraz kiedy związki zawodowe zawiodły a nauczyciele wszystko stracili( zasłużoną emeryturę)to te parę groszy podwyżki to wielkie dla nich upokorzenie, wierzcie mi, że przyjdą dni kiedy nikt nie będzie chciał pracować w tym zawodzie i my obudzimy się z ręką w nocniku kiedy za wykształcenie naszych dzieci trzeba będzie sprzedać dom, ziemię i cały dobytek. Zauważalnym jest fakt coraz mniejszego zainteresowania tym zawodem wśród społeczeństwa młodych, wykształconych ludzi ze względu właśnie na brak możliwości utrzymania rodziny za niecałe 1000 zł/miesięcznie. Ludzie nie wierzcie co pisze Men o średnich wynagrodzeniach nauczycieli skoro nikt w tym kraju nie zarabia średnich tylko minimalne stawki, czyli stażysta 1444zł brutto, kontraktowy 1644(1200 na łapkę) itd.
Źle się dzisiaj traktuje ludzi w tym kraju, od których zależy przyszłość naszych dzieci, dlaczego opluwa się ich dobre imię, pozbawia czci i ubliża im, przecież żyjemy w cywilizowanym zdaje się kraju..... a może się mylę. Wszędzie nienawiść , zazdrość, oszczerstwa a nikt nawet nie wie co to za odpowiedzialna i trudna praca. Zastanówcie się zanim napiszecie kolejny raz jakieś ostre słowa pod adresem i tak już pozostawionym samym sobie, biednym i załamanym nauczycielom, naszym wzorom do naśladownictwa i osobom wskazującym nam dobrą ścieżkę życia.50: ala z IP: 79.186.212.* (2008-10-20 08:32)
stażysta 1109 netto za 20h tyg






