Mój mąż zmarł w maju 2000 r. W dniu śmierci miał 46 lat. Był zarejestrowany przez siedem lat w rożnych okresach jako osoba bezrobotna, ale bez prawa do zasiłku. Ostatnio pracował dorywczo, nie podlegał ubezpieczeniom. W 2000 roku, po śmierci męża, złożyłam wniosek o rentę rodzinną dla małoletniego dziecka. ZUS odmówił prawa do renty, ponieważ nie udokumentowałam pięciu lat pracy przez mojego męża. Odwołałam się do sądu, lecz sąd również odrzucił moje odwołanie. Nie pracuję, pobieram jedynie zasiłek rodzinny i świadczenie z tytułu samotnego wychowania dziecka. Czy mogę wystąpić do prezesa ZUS o przyznanie renty rodzinnej?
Prezes ZUS jest uprawniony do przyznawania tzw. świadczeń wyjątkowych. Decyzja prezesa ZUS ma charakter uznaniowy, co nie oznacza jednak, że ma on zupełną swobodę w tym zakresie. Decyzja ta podlega bowiem kontroli sądów administracyjnych.
Prezes ZUS może przyznać rentę rodzinną w drodze wyjątku, jeżeli spełnione są łącznie następujące przesłanki wymienione w ustawie o emeryturach i rentach z FUS:
• wnioskodawca jest członkiem rodziny pozostałym po ubezpieczonym,
• nie spełnia warunków wymaganych w ustawie o emeryturach i rentach do uzyskania świadczeń wskutek szczególnych okoliczności,
• nie może podjąć pracy lub działalności objętej ubezpieczeniami społecznymi ze względu na całkowitą niezdolność do pracy lub wiek,
• nie ma niezbędnych środków utrzymania.
Wymienione przesłanki muszą być spełnione łącznie. Z listu wynika, że spełniona jest pierwsza, trzecia i czwarta przesłanka. Małoletnie dziecko jest wymienione w kręgu osób uprawnionych do renty rodzinnej, nie ma możliwości podjęcia pracy ze względu na wiek (przez to pojęcie należy rozumieć wiek poniżej 18 roku życia) i jest członkiem rodziny osoby, która podlegała ubezpieczeniom społecznym. Przy wskazanym dochodzie na członka rodziny spełniona jest też przesłanka braku niezbędnych środków utrzymania.






