60-latkowie będą mieć przyznane emerytury z nową, obowiązującą od marca kwota bazową. ZUS przyzna im świadczenie już za maj tego roku, ale obniży je proporcjonalnie za tę część miesiąca, kiedy ustawa nie obowiązywała.
Aby obliczyć wysokość emerytury ZUS wylicza tzw. podstawę jej wymiaru. Zanim to nastąpi, na wniosek ubezpieczonego ZUS ustala, jaki okres pracy wziąć pod uwagę.
Istnieją dwa warianty ustalenia podstawy wymiaru. W pierwszym uwzględnia się zarobki osiągnięte w dziesięciu kolejnych latach kalendarzowych przypadających w ostatnim 20-leciu przed rokiem złożenia wniosku o emeryturę. Wtedy wskazane lata muszą być latami następującymi bezpośrednio po sobie. Jeżeli w którymś z kolejnych lat wnioskodawca nie pozostawał w ubezpieczeniu lub pozostawał w ubezpieczeniu przez niepełny rok albo też nie ma możliwości udowodnienia przychodu (na przykład w wyniku zniszczenia dokumentacji płacowej), taki rok nie podlega, w tym wariancie, wyłączeniu. Wariant ten może więc być dobry dla osób, które tylko przez pewien okres zarabiały bardzo dużo. Nie powinny z niego korzystać osoby, które miały dużo przerw w ubezpieczeniu i nie zdołały udowodnić zarobków w każdym z dziesięciu kolejnych lat. W takim przypadku ZUS przyjmie za lata, w których nie było żadnych wynagrodzeń, przychód zerowy. A to znacznie obniży podstawę wymiaru świadczenia.
Ważne!
Emerytury 60-letnich mężczyzn będą podlegać zmniejszaniu i zawieszaniu w razie osiągania przez nich dodatkowych dochodów, na ogólnych zasadach, dopóki nie ukończą 65 lat. Jeśli ich przychód przekroczy 70 proc. średniej płacy (obecnie 2029,90 zł), emerytura zostanie odpowiednio zmniejszona. Jeśli natomiast przychód przekroczy 130 proc. średniej pensji (obecnie 3769,80 zł), ZUS wstrzyma wypłatę świadczenia.
Stosując drugi wariant, ZUS wylicza podstawę wymiaru świadczenia w oparciu o wynagrodzenia z 20 lat wybranych z całego okresu podlegania ubezpieczeniu. Wskazane lata nie muszą więc następować bezpośrednio po sobie. Wnioskodawca nie tylko nie musi, ale nawet nie może wybrać roku, w którym nie był w ogóle ubezpieczony. Taki sposób obliczenia podstawy może być korzystny dla tych osób, które nie zdołają udowodnić zarobków w dziesięciu kolejnych latach kalendarzowych, bo w ostatnich 20 latach miały dużo przerw w zatrudnieniu.
Inaczej ustalana jest podstawa wymiaru emerytury dla osób, które w ciągu 20 lat poprzedzających bezpośrednio rok, w którym zgłosiły wniosek o emeryturę, pobierały przez więcej niż dziesięć lat zasiłek przedemerytalny. ZUS uwzględnia wówczas ich zarobki z kolejnych dziesięciu lat kalendarzowych poprzedzających bezpośrednio rok, w którym nabyły prawo do zasiłku przedemerytalnego.
Wysokość emerytury zależy więc w dużej mierze od podstawy jej wymiaru. A ta jest konsekwencją tego jakie przyszły emeryt osiągał przychody. Zasada jest taka, że im wyższe zarobki, tym wyższa podstawa wymiaru, a tym samym kwota - wyliczonej w oparciu o tę podstawę - emerytury. Osoba ubiegająca się o emeryturę powinna więc wskazać do ustalenia podstawy wymiaru te lata, w których miała najwyższe zarobki, w porównaniu do przeciętnej płacy.
Kwota bazowa
Drugim bardzo ważnym czynnikiem mającym wpływ na wysokość emerytury jest wysokość tzw. kwoty bazowej. Kwota ta wynosi 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia pomniejszonego o potrącone od ubezpieczonych składki na ubezpieczenia społeczne. Obowiązuje od 1 marca każdego roku kalendarzowego do końca lutego następnego roku. Obecnie, od 1 marca 2008 r., wynosi 2275,37.






