W czerwcu 2007 r. złożyłam wniosek o emeryturę w związku z ukończeniem 17 czerwca 2007 r. 55 lat. Udokumentowałam 30-letni okres składkowy i nieskładkowy. Nie przystąpiłam do OFE. Jestem zatrudniona na podstawie umowy o pracę w obecnym zakładzie pracy od 1 stycznia 2007 r. Po złożeniu wniosku o emeryturę rozwiązałam stosunek pracy z dniem 31 lipca 2007 r., po czym ponownie go nawiązałam od 1 sierpnia 2007 r. i pracuję nadal. W jaki sposób ZUS dokona rozliczenia emerytury za 2007 r.?
Rozliczenie przychodów nastąpi na zasadach ogólnych. Rozliczeniu będzie podlegał okres po ustaniu okoliczności powodującej zawieszenie prawa do emerytury do ostatniego dnia rozliczanego roku.
Stosunek pracy został rozwiązany z dniem 31 lipca 2007 r., a więc przyczyna, dla której prawo do emerytury było zawieszone ustała z dniem 1 sierpnia 2007 r. Nie podlega rozliczeniu przychód uzyskany do końca lipca 2007 r., niezależnie od wysokości tego przychodu, ponieważ emerytura podlegała zawieszeniu z uwagi na kontynuowanie zatrudnienia na podstawie tego samego stosunku pracy, co przed nabyciem prawa do świadczenia.
ZUS w zależności od wniosku emeryta dokona rozliczenia rocznego albo miesięcznego. Dokonując rozliczenia rocznego uwzględni wyłącznie przychód uzyskany w okresie od 1 sierpnia 2007 r. do 31 grudnia 2007 r. i porówna ten przychód z kwotami granicznymi ustalonymi również dla tego okresu. Na tej podstawie ZUS ustali, czy emerytura przysługiwała w pełnej wysokości, czy powinna być wypłacana w zmniejszonej wysokości, czy też powinna być zawieszona. W następnej kolejności porówna, w jakiej wysokości emerytura była wypłacana.
Gdy ZUS uzna, że w okresie od 1 sierpnia 2007 r. do 31 grudnia 2007 r. emerytura przysługiwała w pełnej wysokości i była wypłacana w pełnej wysokości to świadczenie jest rozliczone. Jeżeli jednak była wypłacana w zmniejszonej wysokości, ZUS zwróci świadczeniobiorcy kwotę świadczenia w wysokości zmniejszonego świadczenia. W przypadku gdy emerytura była zawieszona, ZUS zwróci kwotę zawieszonej emerytury.
Komentarze: 17
Jest to bardzo krzywdzaca ustawa . Przechodzac na wcześniejsza emerytutę nalezy pilnowac ograniczika, w innym przypadku Zus zabiera przeszło 400zł . A jak osiagnie sie wiek emerytalny nie ma ogranicznika,mozna zarabiac ile sie da ,bo sie jest coraz gorzej sprawny. Ustawa super dla rządu a nie dla biednych ludzi pracy.
Popieram Alicję.To jest straszne.W okresie min.30 lat bo tyle wynosi staż pracy dla kobiety przechodzącej na wcześniejszą emeryturę płaciłyśmy składki.Po otrzymaniu ZUS nadal nam zabiera.Pytam to dlaczego nie pozwala nam dorabiać tyle ile można a ogranicza,ustala przychód graniczny.W wieku 60 lat kobieta może zarobić ful,ale co z tego ona przeważnie nie ma siły i nie chce już pracować,chce po tylu latach pracy odpocząć.I tak przeważnie jest.Zawsze rząd jest z przodu a lud należący do klasy średniej z tyłu.
moim zdaniem ograniczenia są dość wysokie, a jednak ma to jakiś sens.. np. taka kobieta może dorabiać na ponad 1800 zł miesięcznie bez szwanku dla emerytury, a wtedy może się znajdzie etat dla kogoś młodszego.. jakby nie było wcześniejsze emerytury są jednak przywilejem, bo w żadnym kraju Europy tak szybko na emeryturę iść nie można. Więc przynajmniej takie ograniczenie pozwala na to, żeby część stanowisk pracy zajęli młodzi ludzie
Kobiety, które nabyły wiek emerytalny proszę zostańcie w domach tylu młodych chętnych potrzebuje tej pracy. Jak nie macie siły pracować będą pracować inni, dajcie im szanse to już nie ta głowa do pracy!!!!!!!!!!!DAJCIE SZANSE MŁODYM KSZTAŁCONYM
jest to świadome okradanie emerytów po raz kolejny,a obniżeniu kwoty bazowej do 93%?
ZADEN EMERYT nie powinien pracować jeżeli jego emerytura jest wyższa niż najniższa średnia płaca.Jeżeli podejmuje jakąkolwiek pracę ,-emerytura powinna być zawieszona=sprawiedliwość społeczna=zmiejszanie bezrobocia..!!!!!!!!
polonus-popieram!!!
nie popieram,takich komentarzy.
myślę, że w wiekszości przypadków emeryci dorabiają z konieczności, a emeryturę wyższą od średniej płacy dostaje znikomy procent
Moja pensja jest tak nędzna, że chcę przejśc na wczesniejszą emeryturę, żeby mięć większy dochód. Nie sądzę, zeby m komuś młodemu zabierała pracę, bo młodzi za taką pensje nie chca pracowac
Każdy kiedyś będzie starszym i co w tedy go na odstrzał??niech nie zabiera młodym pracy, u lekarzy nie trzeba będzie stać w kolejkach - najlepiej wypychać ich na czerwnonym na przejście albo niech sami skaczą z okien ,ale oby nie stali się inawlidami , bo znowu kłopot dla młodych. MASAKRA z takim rozumowaniem
wcześniejsze emerytury powinny być zwolnione z limitu dorabiania, ponieważ pracując wciąż płacimy na ZUS nawet na rentowe mimo, że nie będziemy już nigdy rencistami, a w myśl nowych przepisów od 2009 rencistom nie daje się limitów w zarobkowaniu, więc jest to kolejna niesprawiedliwość dla tych co pracują nadal na składki dla ZUSU.
Ne ma sprawiedliwego rozwiazania. jednym dobrze to drugim źle. Róznica miedzy sprawiedliwoscią a sprawiedliwościa społeczną jest taka jak miedzy krzesłem a krzesłem ELEKTRYCZNYM.
Jestem młody uważam, ze nie powinni dorabiać Ci co maja emeryturę > od najniższej krajowej. ------- Bede starszy to pewnie będę uważał odwrotnie.
Dlaczego nik się nie zajmie tymi darmozjadami co nic nie robią a mają wysokie płace a za 300 zł gotowi na oczach milionów kłamać i oszukiwać , tylko tym biednym emerytem ,który pracuje,pracuje a na starość głoduje.
Emerytury powinny byc jednakowej wielkości dla wszystich. Kto ciężko i dobrze pracował, dobrze zarabiał- to i żył sobie dobrze i naskladał sobie na późniejsze lata, lub zainwestował , zabezpieczył sie. Chociaz taka sprawiedliwość na koniec życia przez pare lat. Pozdrawiam.
Uważam, że wybór należy do osoby, która nabyła prawo do uzyskania wcześniejszej emeruty. Taka osoba, jeżeli zdrowie jej dopisuje i ma chęci żyć na wyższym poziomie to niech pracuje bez ograniczeń.Chęci odchodzą od pracy w sytuacji gdy ktoś nam zabrania wprowadzając nie zdrowe przepisy. A co z tymi osobami, które pracują a do uzyskania 60 lat pozostało im niewiele? Dla kraju te np. osoby przepracowały ponad 40 lat.






