O ostatecznym kształcie emerytur pomostowych powinni decydować eksperci medycyny pracy, a nie urzędnicy czy związki zawodowe.
• Dlaczego ostatnia definicja pracy w szczególnych warunkach jest pojemniejsza niż pierwotnie proponowana przez rząd?
- Sama definicja się nie zmieniła. Ale eksperci medycyny i ochrony pracy reprezentujący partnerów społecznych dyskutowali o poszerzeniu dotychczasowej listy czynników ryzyka zdrowotnego. Ostatecznie zaproponowano poszerzenie listy o czynnik ryzyka determinowany siłami natury (praca w powietrzu) i procesami technologicznymi (praca w warunkach podwyższonego ciśnienia atmosferycznego oraz praca z dużym obciążeniem statycznym wykonywana w ekstremalnie wymuszonej pozycji ciała w pomieszczeniach o bardzo małej kubaturze, np. podwójne dna statków, zbiorniki, rury). Obecnie ważny będzie drugi etap, tj. ustalanie wykazu konkretnych rodzajów prac. To pozwoli na rozsądny kompromis
Szczególne warunki
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.
• Dlaczego prace nad wykazem są aż tak trudne?
- Nie są one łatwe, ale ten trud warto podjąć dla dobra pracowników zatrudnionych dotychczas w warunkach szczególnych. Docelowo ważne jest oczywiście, aby pracownicy bardziej niż dotychczas konsekwentnie egzekwowali od pracodawców bezpieczne i zdrowe warunki pracy przy skutecznym wsparciu nauki oraz instytucji kontroli i nadzoru nad warunkami pracy. Tymczasem według danych GUS ocena ryzyka zawodowego wymagana polskim prawem, zgodnym z przepisami Unii Europejskiej, dokonana została tylko w około 40 proc. przedsiębiorstw, często niestety bez udziału pracowników.
• Na ile szczegółowy musi być ten wykaz?
- Powinien dawać konkretne i precyzyjne wytyczne dotyczące rodzaju prac. Nie może być tak, aby jakieś terenowe komisje decydowały o rodzajach prac uprawniających do emerytur pomostowych. Mogłoby się wtedy zdarzyć, że pracownicy wykonujący taką samą pracę o jednakowym stopniu szczególnego narażenia znaleźliby się w skrajnie różnych sytuacjach, w zależności od regionu. Jeden otrzyma prawo do wcześniejszego kończenia aktywności zawodowej, drugi nie. Spowodowałoby to niepotrzebny zamęt. A konkretne stanowiska i lista pracowników uprawnionych powinna powstawać w zakładzie pracy.
• Czy osoby rozpoczynające obecnie pracę w szczególnych warunkach powinny mieć w przyszłości prawo do emerytur pomostowych?
- Możliwości profilaktyki technicznej, medycznej i organizacyjnej są tak duże, że większość zagrożeń w pracy można wyeliminować. Dlatego w przyszłości nie powinniśmy już mówić o pracy w szczególnych warunkach. Gdyby eksperci mieli przyjąć, że na zawsze będziemy przyznawać prawo do wcześniejszych emerytur, oznaczałoby to, że pracodawcy są zwolnieni z kodeksowego obowiązku zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. A na takie rozwiązanie nie może być zgody.
Emerytura w 2007 roku
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.
• Co jest trudniej ocenić - szczególne warunki czy szczególny charakter pracy?
- Szczególny charakter dotyczy możliwości naruszenia bezpieczeństwa publicznego rozumianego jako zagrożenie zdrowia i życia innych osób. Obniżona sprawność psychofizyczna pracownika, występująca w sposób naturalny wraz w wiekiem, może wtedy spowodować, że będzie to zagrażać także innym osobom. Do takich prac zaliczamy pracę, np. pilota, operatora reaktora jądrowego czy maszynisty.
• A co z nauczycielami?
- Gdyby przyznawać prawo do emerytur pomostowych wszystkim osobom, które miały je dotychczas, bo ich praca może być szkodliwa lub tylko uciążliwa, to praktycznie wszyscy zatrudnieni w Polsce mogliby oczekiwać prawa do nich. Nauczyciele są wyjątkową grupą zawodową. Po pierwsze, ich zawód jest wyjątkowo ważny dla przyszłości społeczeństwa i ta wyjątkowość powinna być usankcjonowana odpowiednim wynagrodzeniem i ścieżką kariery. Wcześniejsze emerytury adresowane do tej grupy zawodowej trudno jednak uzasadnić merytorycznie. Podnoszony przez nauczycieli problem wypalenia zawodowego dotyczy głównie ambitnych nauczycieli, którzy nie znajdowali satysfakcji zawodowej pracując w szkole. Ten problem dotyczy zresztą obecnie praktycznie wszystkich pracujących, a wielu grup zawodowych w znacznie większym stopniu niż nauczycieli.
Zatrudnieni w Polsce
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.
Kliknij aby zobaczyć ilustrację.
Fot. Marek Matusiak
Danuta Koradecka, dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy
Rozmawiała Bożena Wiktorowska
• Danuta Koradecka
prof. dr hab. n. med., dyrektor Centralnego Instytutu Ochrony Pracy - Państwowego Instytutu Badawczego. Członek Komitetu Doradczego ds. bhp przy Komisji Europejskiej