TRZY PYTANIA DO... ADAMA LESZKIEWICZA, zastępcy szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
Rząd nie zlikwiduje dodatku stażowego
- Mam nadzieję, że każda dodatkowa złotówka będzie motywować pracowników do pozostania w korpusie służby cywilnej. Oczywiście każdy chce otrzymać więcej. Rząd jednak dysponuje środkami określonymi w ustawie budżetowej na 2008 rok. Te dodatkowe środki na wynagrodzenia powinny jednak zmniejszyć dystans w poziomie wynagrodzeń między sektorem publicznym i prywatnym. Należy też pamiętać, że poziom wynagrodzeń to nie jedyny czynnik wpływający na atrakcyjność pracy w służbie cywilnej.
• Kancelaria Premiera pracuje też nad innymi zmianami w systemie wynagrodzeń. W jakim kierunku będą zmierzały?
- Chcemy tak zmienić system, aby wysokość otrzymywanego wynagrodzenia zależała od efektywności pracy. Obecnie każdy pracownik otrzymuje dodatek specjalny, niezależnie od jakości pracy. Dlatego zastanawiamy się nad zastąpieniem go systemem premiowym. Nie zamierzamy jednak likwidować dodatku stażowego i nagrody jubileuszowej. Ponadto obecny system mnożników jest mało przejrzysty i uznaniowy. Wysokość wynagrodzenia zasadniczego każdego członka korpusu służby cywilnej jest wynikiem mnożenia kwoty bazowej przez indywidualny mnożnik. Stanowiska są podzielona na pięć grup i każda ma przyporządkowany minimalny i maksymalny mnożnik. Widełki są tak duże, że na danym stanowisku można zarabiać od 1102 zł do 16 536 zł. Tak nie powinno być. Chcemy wprowadzić jasne kryteria określenia poziomu wynagrodzeń, tak aby wyższe zarobki danej osoby były powiązane z efektami jej pracy.
Rozmawiała JOLANTA GÓRA






